W zeszłym roku uczyłam się tej techniki i nawet udało mi się skończyć kilka prac. Jednak, jak to u mnie bywa, mój zapał okazał się słomiany i dosyć szybko się zniechęciłam. W domu pojawił się wtedy kot i obawiałam się, że będzie mi przeszkadzał. Ale pewnie to tylko taka wymówka. Tak jak w powiedzeniu: "jeśli ci zależy - znajdziesz sposób, jeśli nie - znajdziesz wymówkę".
piątek, 18 maja 2012
poniedziałek, 14 maja 2012
Peleryna komunijna
Pelerynka powstała już jakiś czas temu ale jeszcze nigdzie jej nie pokazywałam. Powstała na zamówienie. Robiłam ją ze zwykłej włóczki akrylowej bo klientce zależało, żeby była ciepła i niezbyt droga.
wtorek, 8 maja 2012
Mała dama
Mała dama powstała już jakiś czas temu, podczas Świąt Wielkanocnych "siedziała" na kieliszku do jajek.
sobota, 5 maja 2012
Serweta
Niedawno udało mi się skończyć serwetę, którą zaczęłam robić w zeszłym roku. Wyszła znacznie większa niż się spodziewałam. Przez długi czas wyglądała bardzo smętnie - bardziej przypominała mopa niż serwetkę. Był moment, że sama zwątpiłam w sens jej kończenia.
czwartek, 3 maja 2012
Matrioszki i miś
Co pewien czas nachodzi mnie ochota na dzierganie "maleństw". Jakiś czas temu postały dwie matrioszki - breloczki i miś. Całkiem przyjemnie robi się takie drobiazgi, szybko powstają, nie trzeba męczyć się z chowaniem nitek. Trzeba tylko ukrywać robótkę przed kotem...
niedziela, 29 kwietnia 2012
Na dobry początek: RASZ
W ramach zaproponowanej przez
truscaveczkę zabawy powstała poszewka na poduszkę. Jest to moja pierwsza
praca wykonana techniką granny squares ale z pewnością nie ostatnia.
Moja poduszka ma nietypowe wymiary (40x46 cm). Potrzebowałam 40
kwadratów na przód i tyle samo na tył. Zależało mi na tym aby poszewkę
można było zdjąć do prania, nie chciałam jednak przyszywać guzików.
Wymyśliłam więc takie rozwiązanie: kilka kwadratów zostawiłam nie
połączonych, zrobiłam dwa dłuższe sznureczki, które przymocowałam tam
gdzie zaczynał się otwór do wkładania poduszki - jeden z jednej strony,
drugi z drugiej. Następnie przeplotłam sznureczki przez dziurki w
kolejnych kwadratach i związałam je na kokardkę, którą następnie
schowałam pod sąsiednimi kwadratami. Dzięki temu praktycznie nie widać
"zamykania".
Subskrybuj:
Posty (Atom)