wtorek, 19 czerwca 2012

Tunika

Nie pamiętam innej robótki przy której musiałabym tyle pruć. Najpierw prułam bo stwierdziłam, że może będzie za mała. Zrobiłam większą wersję. Po jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać czy nie jest za duża. Sprułam. Zrobiłam od nowa z drobnymi modyfikacjami.





Schematy znalazłam w internecie.
Moje modyfikacje:
Zrobiłam dwa rzędy więcej niż sugerował schemat karczku (powtórzyłam rzędy 6 i 7).
Jaśniejszym kolorem przerobiłam trzy rzędy (zgubiłam w sumie 6 oczek, 3 z przodu i 3 z tyłu, oczka gubiłam przy brzegach i po środku, żeby było symetrycznie), jeden rząd przerobiłam samymi słupkami (200 słupków), następny rząd to *8 słupków, ominąć 2 oczka, 2 oczka łańcuszka*, w ostatnim rzędzie *omijałam pierwszy słupek, przerabiałam 6 słupków, omijałam ostatni słupek, (2 słupki razem, 2 oczka łańcuszka, 2 słupki razem) w ten sam łuczek*.
Dolna część tuniki składa się z 10 motywów (po 5 na przód i tył), zamiast trzech słupków razem przerabiałam dwa (bałam się, że zabraknie mi włóczki), a między nimi robiłam tylko dwa oczka łańcuszka (zamiast trzech).

wtorek, 5 czerwca 2012

Kocyk

Wczoraj kocyk trafił do nowego właściciela - dwumiesięcznego, uroczego Michałka. Kocyk powstał z akrylowej włóczki Himalaya Everyday, która ponoć się nie mechaci (a w każdym razie nie tak bardzo jak "zwykły" akryl). Zużyłam na niego dwa motki w kolorze zielonym (niecałe) i nieco ponad dwa motki w kolorze ecru. Włóczka jest bardzo miła w dotyku, trochę się rozwarstwiała podczas szydełkowania ale ogólnie dosyć dobrze się z niej robiło.


Kocyk jest dosyć spory, ma ok 110x80cm i składa się ze 108 kwadratów (9x12).


piątek, 18 maja 2012

Decoupage: moje początki

W zeszłym roku uczyłam się tej techniki i nawet udało mi się skończyć kilka prac. Jednak, jak to u mnie bywa, mój zapał okazał się słomiany i dosyć szybko się zniechęciłam. W domu pojawił się wtedy kot i obawiałam się, że będzie mi przeszkadzał. Ale pewnie to tylko taka wymówka. Tak jak w powiedzeniu: "jeśli ci zależy - znajdziesz sposób, jeśli nie - znajdziesz wymówkę".








poniedziałek, 14 maja 2012

Peleryna komunijna

Pelerynka powstała już jakiś czas temu ale jeszcze nigdzie jej nie pokazywałam. Powstała na zamówienie. Robiłam ją ze zwykłej włóczki akrylowej bo klientce zależało, żeby była ciepła i niezbyt droga.


wtorek, 8 maja 2012

Mała dama

Mała dama powstała już jakiś czas temu, podczas Świąt Wielkanocnych "siedziała" na kieliszku do jajek.


sobota, 5 maja 2012

Serweta


Niedawno udało mi się skończyć serwetę, którą zaczęłam robić w zeszłym roku. Wyszła znacznie większa niż się spodziewałam. Przez długi czas wyglądała bardzo smętnie - bardziej przypominała mopa niż serwetkę. Był moment, że sama zwątpiłam w sens jej kończenia.




czwartek, 3 maja 2012

Matrioszki i miś

Co pewien czas nachodzi mnie ochota na dzierganie "maleństw". Jakiś czas temu postały dwie matrioszki - breloczki i miś. Całkiem przyjemnie robi się takie drobiazgi, szybko powstają, nie trzeba męczyć się z chowaniem nitek. Trzeba tylko ukrywać robótkę przed kotem...