W ostatnim czasie zupełnie nie miałam głowy do robótek. Trochę chorowałam i kiedy już prawie wyzdrowiałam, znowu dopadło mnie choróbsko. Jedyne co udało mi się w ostatnim czasie zrobić to mały pingwinek z filcu. Uszyłam go na podstawie kursu Bogusi, który znajdziecie na stronie DIY - Zrób To Sam. Pierwszy raz szyłam z filcu i muszę przyznać, że spodobało mi się. Wprowadziłam nawet kilka modyfikacji (np. w niektórych miejscach zastosowałam ścieg dziergany, a skrzydełka uszyłam z dwóch warstw chabrowego filcu i jednej warstwy białego filcu, nieco mniejszej - wycięłam ją bez zapasu na szwy).
Myślę, że pingwinek pasuje też do zabaw u Reni.
Chciałam też podziękować Justynce i Alinie za kartki. Dumnie prezentują się na kominku.
Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku: dużo weny, mnóstwa pięknych prac i wytrwałości w blogowych zabawach. Ale przede wszystkim dużo zdrowia.
































