Chciałam pokazać Wam tunikę, która powstałą na podstawie opisu Zdzid.
Robiłam ją z kupionej kiedyś w Kauflandzie włóczki bawełnianej. Niestety okazało się, że... motki różnią się między sobą grubością. W jednym motku włóczka była trochę cieńsza od pozostałych i trochę trwało, zanim zrozumiałam, dlaczego moja próbka wzoru nie jest wiarygodna. Pech chciał, że właśnie z tej cieńszej włóczki zrobiłam próbkę, a tunikę zaczęłam szydełkować z innego motka. Na szczęście udało się dokończyć tunikę bez tego felernego motka. Czy Wy też miałyście takie perypetie z włóczkami? Zetknęłam się już z tym, że mogą być różnice, jeśli chodzi o grubość włóczki między poszczególnymi kolorami, ale żeby tak w ramach jednego koloru, ba! w ramach tej samej partii... Dziwne...
Widzicie te koraliki na końcach sznureczka?
















