środa, 16 maja 2018

Wiosenne wyzwanie 2

Witajcie!
Wiosenne wyzwanie w Klubie Twórczych Mam nadal trwa. Tym razem zrealizowałyśmy razem z córką punkt 28. Wąchałyśmy kwiaty jakie rosną w naszym ogródku i opowiadałyśmy sobie o wrażeniach. Zauważyłyśmy, że te same kwiaty czasem pachną intensywnie, a czasem ich zapach jest ledwie wyczuwalny. Taki numer wycięły nam np. szafirki.


Zapach żonkili nie zachwycił nas jakoś szczególnie. Córka stwierdziła, że pachną... beczką.


Bratek pachnie całkiem ładnie ale szału nie ma. Czyli jak to córka powiedziała "pachnie kwiatkiem".



Zdecydowanym zwycięzcą w konkursie na najpiękniej pachnący kwiat w naszym ogrodzie został... fiołek motylkowy (chyba tak to się nazywa). Córka stwierdziła, że pachnie... malinami. Zupełnie mnie to zaskoczyło ale po ponownym powąchaniu przyznałam jej rację. Sama byłam zdziwiona, że taka niepozorna roślinka tak słodko pachnie.


Z niewielką pomocą córka upiekła muffinki i namourę (libańskie ciasto z kaszy manny) - punkt 33.



Odwiedziliśmy muzeum (punkt 40) w Pieskowej Skale. Bardzo nam się podobało, że eksponaty były uporządkowane wg epoki. Córka też była zadowolona bo dostała naklejki (każdym pokoju trzeba było znaleźć brakujący na zdjęciu eksponat i przykleić odpowiednią naklejkę).




A to nasz szczypiorek (punkt 14). W tym roku posadziliśmy też szałwię. Mamy także miętę i czosnek niedźwiedzi, który bardzo mi zasmakował (używałam go jak szczypiorku - do posypywania kanapek).


Dla Luśki zasadziliśmy kocimiętkę. 


Majowy długi weekend spędziliśmy leżąc brzuchami do góry (kot na kostce brukowej, my w hamaku). Bardzo lubimy jeździć na wycieczki ale takie spokojne dni spędzone przed domem też są od czasu do czasu potrzebne. Punkt 46.


Słuchaliśmy ptasich trelów (punkt 11). Niestety rozróżnianie ptaków po śpiewie przerosło nasze możliwości. Ale zauważyliśmy, że kosy wydają inne odgłosy jeśli w pobliżu kręci się kot. Tak jakby ostrzegały się wzajemnie. Pochwalę się też, że po raz pierwszy udało nam się zobaczyć dzięcioła na wolności. Niestety nie miałam wtedy aparatu.
Na zdjęciu samiec kosa.




Pozdrawiam Was serdecznie :)






poniedziałek, 14 maja 2018

Serwetki z koralików

Witajcie!
Koraliki wciągnęły mnie na całego. Nadal królują u mnie serwetki. Na podstawie instrukcji Nikolaja Romanenko zrobiłam serwetkę o średnicy ok 22 cm. Kolory wybrała siostra bo serwetka ma być dla niej.



Na serwetkę zużyłam:
- ok. 50 g koralików w kolorze białym
- ok. 25 g koralików w kolorze beżowym
- mniej niż 5 g koralików w kolorze żółtym.

Moja mama ma słabość do koloru pomarańczowego więc zrobiłam dla niej taki komplet 4 podkładek pod kubeczki (na podstawie instrukcji Honoraty).





Oczywiście zaczęłam już robić kolejną serwetkę - tym razem wzór i kolory wybierał mąż...

Serwetki zgłaszam na wyzwanie koralikowe na blogu DIY - zrób to sam.


Pozdrawiam Was gorąco :)

środa, 9 maja 2018

Śpiąca lala

Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać lalkę zrobioną na podstawie opisu Katyushy Morozowej.
Laleczkę przeznaczyłam na cel charytatywny - jeśli ktoś z Was chciałby zostać jej nowym właścicielem i jednocześnie chciałby pomóc Lili to zapraszam TUTAJ.


Pozdrawiam Was serdecznie :)

wtorek, 1 maja 2018

Szydełko tunezyjskie - podsumowanie lekcji 10

Witajcie!
Dziesiąta lekcja wydawała się bardzo łatwa ale okazała się wyzwaniem, bo wzór jest dosyć specyficzny - jednocześnie mięsisty i ażurowy. Trudno było wymyślić, co można by zrobić tym wzorem.



Dorota wpadła na znakomity pomysł wykorzystania tego wzoru w szaliku (jeszcze nie jest ukończony)



Pomysł Joli na poduszkę również okazał się trafiony.


Mięta tworzy coś w kolorze zielonym ale nie zdradziła co to będzie. Czyżby jakiś szalik? Komin? Kocyk???



Beatka przećwiczyła wzór na próbkach i wpadła na zaskakujący pomysł, żeby zrobić koszyczek z wykorzystaniem tego wzoru (niestety koszyczek nie jest jeszcze gotowy)



Ja wykorzystałam wzór w tuniczce.



Mam nadzieję, że kolejna lekcja okaże się łatwiejsza :)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Spodenki i haft

Witajcie!
Uszyłam jeszcze jedną parę spodenek do spania. Tym razem dla córki. Spodenki spodobały się nowej właścicielce, która od kilku dni już w nich śpi. Dobrze, że zrobiło się ciepło :)


Widok na kieszonkę:




Na Wielkanocne kartkowanie u Magdy przygotowałam taką kartkę:




Pozdrawiam Was serdecznie :)

środa, 25 kwietnia 2018

Tunezyjskie warkocze

Witajcie!
Tematem 10 zadania u Beatki są warkocze. Wzór bardzo mi się podobał do momentu, kiedy sama zaczęłam go robić. Wtedy przestał mi się podobać, zapewne dlatego, że używałam dosyć grubej włóczki i wyglądało to trochę topornie. Po namyśle wzięłam nieco cieńszą włóczkę i trochę zmodyfikowałam wzór. Moje warkoczyki są cieńsze i nie ma między nimi rzędów z półsłupków. O tych półsłupkach po prostu zapomniałam...






Później puściłam wodze fantazji i ostatecznie wyszło takie wdzianko dla córki.





Wykorzystałam zalegające w szafie resztki Malwy (na rękawy już nie wystarczyło włóczki - został mi tylko metr jasnoniebieskiej włóczki).
Pozdrawiam

środa, 18 kwietnia 2018

Spodenki

Witajcie!
Kiedy Renia ogłosiła, że będziemy szyć ubrania bardzo się ucieszyłam. Ale mina trochę mi zrzedła, kiedy dowiedziałam się, że będziemy szyć spodenki z kieszeniami (piżama na lato). Trochę się tego obawiałam ale nie było to takie straszne jak myślałam. Materiał wybrała sobie kiedyś córka i spodenki miały być dla niej ale okazały się za duże. Nie będę ich jednak przerabiać na mniejsze. Po prostu będą moje, a córce uszyję inne. Niestety już z innej tkaniny bo tej nie udało mi się dokupić.









Bardzo dziękuję Reniu za pomoc i cierpliwe tłumaczenie :)