poniedziałek, 20 marca 2017

Kołnierzyki i czapeczka

Witajcie!
Kołnierzyków jeszcze u mnie nie było i te które dzisiaj Wam pokażę są pierwszymi jakie zrobiłam w życiu. Wielką pomocą okazał się post u Antoniny. Spodobał  mi się szczególnie pomysł z rozpoczęciem kołnierzyka od plisy z koronki brugijskiej (nie trzeba wtedy robić długiego łańcuszka).


Robiąc drugi kołnierzyk skorzystałam ze wzoru dostępnego tutaj (ostatni kołnierzyk).

Ciekawe wzory na kołnierzyki znaleźć można również tutaj, tutaj i tutaj.
Zachwycił mnie też taki płatny wzór.

Nie wiem jak to się stało ale zapomniałam Wam pokazać czapkę, którą zrobiłam dla córki jeszcze jesienią... Ale powiem Wam, że na chłodne wiosenne dni też znakomicie się sprawdza. Planowałam, że czapka będzie dwukolorowa i taka byłam zadowolona, że w resztkach włóczek znalazłam dwa niewielkie motki, które kolorystycznie idealnie pasowały do kurtki. Niestety okazało się, że włóczki nie wystarczy i musiałam na dole dodać jasnoróżowy pasek.


Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 13 marca 2017

Króliczki i propozycja wspólnego szydełkowania

Witajcie!
Pomału zbliża się Wielkanoc i trzeba pomyśleć o prezentach od zajączka. Niezłym pomysłem są maskotki w postaci króliczków, zajączków i kurczaczków. Po pierwsze kojarzą się z Wielkanocą, a po drugie można się nimi bawić cały rok.
Moje króliczki powstały w oparciu o wzór Amigurumi to go (zmodyfikowałam im trochę stopy) i różnią się teoretycznie tylko oczkami i noskami. Teoretycznie bo jak widać jeden królik jest trochę wyższy i ma bardziej pociągłą twarzyczkę.

Myślę, że nikogo nie zgorszą te dwa golaski...

Na wszelki wypadek zrobiłam im sukienki. Jedna z nich powstała na podstawie wzoru Amigurumi to go. Oba króliczki chciały ją przymierzyć.



Druga sukienka to już moja radosna twórczość własna. Wpadłam na pomysł, aby wykorzystać kupną koronkę (50 cm). W górnej części koronki były dziurki w które wkłuwałam szydełko i w ten sposób uniknęłam zaczynania robótki od łańcuszka. W każdej dziurce robiłam po jednym półsłupku (chciałam, żeby koronka trochę się zmarszczyła). Miałam drobny problem z podszywaniem brzegów koronki bo nie miałam nici w odpowiednim odcieniu. Poradziłam sobie w ten sposób, że z rozdzieliłam włóczkę na pasma i jedno z nich wykorzystałam do zszywania. Do przyszycia guziczka również wykorzystałam włóczkę - dzięki temu lewa strona jest bardziej estetyczna (nie widać żadnych szwów).


Tak wygląda z tyłu...

Króliczki zgłaszam na całoroczne świętowanie u Reni.



Chciałam Was przy okazji zaprosić do wspólnego szydełkowania sweterka o nazwie Demelza Crochet PulloverPierwsza cześć opisu będzie dostępna 20 marca, druga 27 marca. Jest więc czas na zakup włóczki. Na razie podana jest tylko lista potrzebnych materiałów (szydełko 5,5mm, włóczka Berroco Ultra Alpaca - 198 m na 100 g, w zależności od rozmiaru 4-6 motków, igła do zszywania i chowania nitek, 4 markery i akcesoria do blokowania). Ja planuję mój sweterek zrobić z włóczki Drops Lima (kupiłam 10 motków bo są sprzedawane po 50 gramów). Na stronie możecie zobaczyć szczegółowe wymiary sweterka (trzeba je przeliczyć na cm czyli pomnożyć przez 2,56). W razie problemów z tłumaczeniem chętnie pomogę. :) Jest ktoś zainteresowany?

Źródło: https://furlscrochet.com/blogs/crochet-tutorials/demelza-crochet-pullover
Pozdrawiam!

piątek, 10 marca 2017

Bezrękawnik i sweterek

Witajcie!
Dziękuję za miłe komentarze na temat pudełka. :)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać prace, które powstały już jakiś czas temu. Obie powstały z okazyjnie kupionej włóczki (pamiętacie te wielkie motki ze sklepu na literę K?). Półtora roku temu skusiłam się na dwa szare motki, dwa czerwone i jeden melanżowy.
Z szarej włóczki powstał ostatnio bezrękawnik. Inspiracją do jego powstania był jeden z projektów Heidi May (Azel Pullover). Żeby podczas pracy nie było zbyt nudno postanowiłam dodać z przodu motyw serduszek, zaprojektowany przez Kris Knits. Już dawno miałam ochotę spróbować tego typu wzorów i przyznam, że bardzo mi się ten sposób podoba. Nie trzeba się bawić z kilkoma motkami, a wzór jest całkiem wyraźny. Bezrękawnik zrobiłam dla córki dlatego na manekinie w rozmiarze 38 wygląda na dosyć obcisły .



Czy te guziczki nie są urocze?

Z czerwonej włóczki powstał sweterek dla córki. Zrobiłam go już rok temu ale nie byłam zadowolona ze zdjęć i jakoś kwapiłam się, żeby go Wam zaprezentować. Sweterek jednak jest już dosyć mocno wyeksploatowany i obawiam się, że lepszych zdjęć niestety nie będzie. Zwłaszcza, że córka już pomału z niego wyrasta. Sweterek powstał na podstawie tego wzoru.



Z tej włóczki robiłam też sweter dla siebie (już go Wam prezentowałam).

Moje spostrzeżenia jeśli chodzi o tą włóczkę są takie, że bardzo szkodzi jej pranie w pralce. Po pierwszym praniu może tak bardzo tego nie widać ale po pewnym czasie jednak widać, że sweterek, który najczęściej był prany w pralce (czerwony) jest znacznie bardziej zmechacony niż szary sweterek. Dlatego szary bezrękawnik postanowiłam prać tylko ręcznie (póki co, po kilku praniach nadal wygląda jak nowy).
Pozdrawiam :)

piątek, 24 lutego 2017

Pudełko

Wirtualny kurs szycia okazał się bardzo wciągający. Jak tylko zbliża się termin publikacji kolejnego zadania z niecierpliwością zaglądam na stronę i sprawdzam czy już coś się pojawiło.
Tym razem należało uszyć pudełko. Najtrudniejsze w tym zadaniu okazało się... włożenie tekturki do środka. A to dlatego, że najpierw obszyłam zygzakiem brzegi, a dopiero potem przypomniałam sobie, że ten spód trzeba było usztywnić. Musiałam więc kawałek spruć.
Trochę martwiło mnie to, że pudełko nie będzie nadawać się do prania i zaczęłam się zastanawiać czy nie ma jakiegoś substytutu tektury, któremu wilgoć nie będzie straszna. I wymyśliłam że mogłabym użyć plastikowej kanwy (nie miałam odpowiednio dużego kawałka) albo polipropylenowej podkładki pod talerz. Przez przypadek kupiliśmy kiedyś o jedną za dużo i dzięki temu mogłam ją bez wyrzutów sumienia przyciąć do odpowiedniego rozmiaru.


A było tak:
Najpierw wybrałam materiały...


Potem przygotowałam taśmę do obszycia brzegu pudełeczka. Wyobraźcie sobie, że nawet ją wyprasowałam! Że też mi się chciało :)


Przycięłam materiał...


Pozszywałam, rozprułam kawałek, włożyłam usztywnienie, zaszyłam...

Jeszcze tylko taśma i gotowe!

Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 20 lutego 2017

Małpiszonek i palma

Jakiś czas temu wspominałam Wam, że ciągnie mnie do samodzielnego projektowania maskotek. Wymyśliłam sobie, że zrobię małą, wesołą małpkę. Potem przyszło mi do głowy, że zrobię też palmę. Koncepcja kilka razy mi się zmieniała i nie obyło się bez prucia. Nie wyszło do końca tak jak chciałam bo planowałam 6 listków, a włóczki wystarczyło tylko na 5. A miałam prawie cały stugramowy motek!
Palmę usztywniłam gumową rurką wzmocnioną od wewnątrz drutem. Stabilną podstawę pod palmę przygotował mąż z dwóch kawałków sklejki. Trzeba też było usztywnić liście, żeby nie opadały smętnie i do tego celu również użyłam gumowej rurki ale o nieco mniejszej średnicy. Takie rurki mają tą zaletę, że są elastyczne i nie ma ryzyka, że się złamią. Rurki nie są idealnie proste ale w tym przypadku zupełnie to nie przeszkadza. bo liście palmy też trochę opadają pod wpływem grawitacji.
Trochę żałuję, że nie zrobiłam niższej palmy bo... okazało się, że nie mieści się na żadnej półce.





Pozdrawiam Was gorąco!

wtorek, 7 lutego 2017

sweterek w paski

Jakiś czas temu spodobał mi się sweterek, który wypatrzyłam u Truscaveczki. Czym prędzej kliknęłam na link z opisem wykonania. Od razu pomyślałam, że zrobię taki z fioletowej włóczki, którą mam od lat i z którą nie wiem co począć. Ale kiedy zaczęłam szukać fioletowych motków, przypomniałam sobie, że przecież już zrobiłam z tej włóczki tunikę na widełkach i nie zostało mi jej zbyt wiele.
Tak bardzo jednak napaliłam się na ten sweterek, że zaczęłam przekopywać się przez pudło z resztkami włóczek i znalazłam jeszcze dwa motki, przypominające grubością fioletową włóczkę. Były nawet trochę podobne z wyglądu (wszystkie były włochate i na dodatek żadna nie posiadała banderoli).



Wzór: Knitolog w podróży
Włóczka: wielka niewiadoma
Druty: 5mm


Sweterek zgłaszam do akcji Wykorzystanie Zalegających Włóczek. Bardzo się cieszę, że udało mi się wykorzystać włóczki, które mam już od wielu, wielu lat. 
Pozdrawiam :)

środa, 25 stycznia 2017

Kosmetyczka

W tym miesiącu w Akademii Szycia szyjemy kosmetyczki.


Widzicie te ząbki?? Pod choinkę dostałam ząbkowane nożyce krawieckie. Nawet mąż jest pod ich wrażeniem.
Materiał, który wybrałam na prawą stronę kosmetyczki, wyjątkowo się strzępi i mimo ząbkowanych nożyczek nie udało mi się uniknąć wyłażących nitek. A wyobraźcie sobie co by było gdybym takich nożyczek nie miała.






Pozdrawiam serdecznie!