czwartek, 7 sierpnia 2014

Organizery do samochodu

Zbliżający się wyjazd zmobilizował mnie do uszycia dwóch organizerów do samochodu. W zeszłym roku mieliśmy organizer, który dostaliśmy jako gratis przy zakupie siedziska dla córki. Ale dziecię nie doceniło miłego gestu sprzedawcy i pourywało w nim kieszonki. Dzielna mamusia uszyła więc podobny. Miejmy nadzieję, że mocniejszy. Kształt odrysowałam ze starego organizera. Aby kieszonki były lepiej widoczne obszyłam górne krawędzie czerwoną tasiemką. Miałam jeszcze zamiar obszyć całość organizera tą tasiemką ale zwyczajnie mi jej zabrakło.

Organizer składa się z pięciu kieszonek różnej wielkości. Zmieszczą się do niego książeczki, drobne zabawki, przekąski, kanapki, termos. Do najmniejszej kieszonki (na samej górze) schować można np. chusteczki higieniczne, gumki do włosów albo karty.




Trochę pozazdrościłam córce, że będzie miała wszystko pod ręką. I wtedy naszła mnie myśl, żeby uszyć jeszcze jeden. Ale jak na patentowego lenia przystało, poszłam na łatwiznę i... wykorzystałam stary organizer. Odprułam pourywane kieszonki i przyszyłam nowe. Doszyłam urwaną gumkę. I oto mam:







A tak organizator-pokrowiec wyglądał przed wprowadzonymi przeze mnie zmianami:



Zdaję sobie sprawę, że nie są to organizery najwyższych lotów (ani nawet średnich) ale mam nadzieję, że dobrze spełnią swoją rolę i nie rozlecą się w połowie drogi.

A jak Wasze wyjazdy?
Pozdrawiam gorąco!

15 komentarzy:

  1. W zasadzie, to dobrze, że się kieszenie pourywały, bo po liftingu wygląda o niebo lepiej! Aż się chce podróżować z takimi pięknymi organizerami!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, a jaki dekoracyjny! Nie wiem dlaczego miałby być nie najwyższych lotów, właśnie, że są, aż nie chce się patrzeć przez okno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Organizery są bardzo fajne. Świetny pomysł na dłuższe podróże :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł!! Ja podobny uszyłam mojemu synkowi na łóżeczko - sprawdził się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł! Rzeczywiście, lifting upiększył ten pierwszy organizer zdecydowanie.:) Będę czekała na twój powrót i relację z podróży.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze żeby spełniały swoją rolę co chyba robią. A po za tym nie bądź taka skromna! Wyglądają świetnie :) !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. oba wyszły rewelacyjnie i wygrywają w porównaniu z oryginałem:) świetna robota:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały organizer uszyłaś:) Ten drugi po poprawce wygląda o wiele lepiej niż przed:) Jest przede wszystkim bardziej kolorowy a nie taki smutaskowy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. super te się szykuję do uszycia :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały pomysł, wszystko pic ręką (a nie na podłodze haha) bardzo przydatne a pierwszy gratisowy był mdły i nudny, dobrze że latorośl go zepsuła :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł :) Twoja wersja zdecydowanie bardziej podoba mi się od oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Organizer fajna rzecz. Miałam zrobić pokrowce na siedzenia. I teraz tak na pomysł wpadłam, żeby w pokrowcach od razu zrobić taki organizer. Ale jeszcze muszę chyba pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Organizery poczyniłas superowe. Bardzo mi sie ten pierwszy podoba. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń