środa, 22 listopada 2017

Czarne kociaki

Witajcie!
Niedawno moi teściowie stracili swojego kota. Kolejny, którego mieli dostać, okazał się bardzo słabowity i wkrótce po swoich narodzinach trafił do krainy wiecznych łowów. Dostali więc innego - przybłędę. Niestety, chyba mu się nie spodobało u nich i kiedy tylko nadarzyła się okazja uciekł i więcej nie wrócił. Postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce i znalazłam im kotka z ogłoszenia. Takiego słodziaka:


Zrobiłam też małego szydełkowego kotka (wzór ze strony Tarturumies), który wyjątkowo spodobał się mojemu mężowi. Ten kotek też trafił do teściów. Mają więc teraz dwa czarne kociaki. :)




Pozdrawiam Was gorąco :)

17 komentarzy:

  1. Ale fajne!!
    Szydełkowy - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki cudny! Ciekawe, co z niego wyrośnie;) Śliczny ten twój szydełkowy kociak zwłaszcza w kapeluszu.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne kicie :) Bardzo mi się podobają :) A ten szydełkowy prezentuje się perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że wzięłaś sprawy w swoje ręce :)
    Kociaki są cudne, zarówno ten prawdziwy jak i szydełkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obydwa są przeurocze :D. Ja od dobrego miesiąca mam już drugiego kota, który sam do nas przyszedł i nie zamierza się przemeldować. Mały, ale bystry i bardzo przyjazny, zawojował wszystkich, nawet psy. Tylko Kota go nie lubi :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam jedną przybłędę i jedną kotkę z ogłoszenia i innych nie chcę:) Piękny szydełkowy kicio:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne "obadwa":D mam nadzieję, że temu nigdzie nie będzie się spieszyło:)
    Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kotek nawet nie zdaje sobie sprawy, ile kocich istnień musiało minąć, by on trafił do swojego domu. Ale piękniuchny jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obydwa kociaczki są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No bliźniaki po prostu!! Słodkie obydwa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czarne cuda. Kota "prawdziwego"mam, ale chyba muszę się nauczyć na szydełku, tak mi się podoba ten koci konterfekt.

    OdpowiedzUsuń