wtorek, 23 stycznia 2018

Pierwsze koty za płoty

Witajcie!
Uszyłam kolejną poszewkę na jaśka ale już nie taką prostą jak poprzednie. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z moich najambitniejszych szyciowych projektów. Gdyby nie Renia to pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na patchwork i wszywanie zamka schowanego w zakładce. Dziękuję Reniu, że tak nas motywujesz :)

Nie wyszło idealnie, ale jak na debiut w tym zakresie, jestem całkiem zadowolona. Bałam się, że będzie dużo gorzej. :)




Pozdrawiam Was gorąco!

26 komentarzy:

  1. Wyszło świetnie!!! Patchwork uczy cierpliwości ;-) mnie się bardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuś nawet nie wiesz jak mnie cieszy widząc jak rozwijacie skrzydła :)
    Jaśko piękny- podoba mi sie dobór kolorów i tkanin, a także odszycie całości.Jak dla mnie jest super!
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje ze jesteś z nami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że Cię to cieszy :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Jaka piękna jest ta poducha. Podziwiam. Ja się cały czas dopiero przymierzam do patchworku.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Powiem Ci, że nie jest to takie straszne jak się wydaje ale jest niestety dosyć czasochłonne.

      Usuń
  5. Bardzo ambitnie! Świetna. Na pewno posypią się zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, podziwiam kunszt krawiecki :) Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do takiego poziomu :) Przepiękna poducha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest extra , gratuluję !!! u mnie jeszcze czeka na swoje 5 min :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja, super poduszka. Ten wzorek na przodzie, to na początku myślałam że malowany, a to TY sama - no szacun. A zamek to już czarna magia, ale wygląda extra. Zdolniacha z Ciebie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. I pieknie jest!!! Podziwiam patchwork:) ja wciąż nad swoim mysle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie nie rozumiem, co "Nie wyszło idealnie", wg mnie jest super!
    Śliczna poszeweczka:)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczna poducha! Patchwork to kompletnie nie moja bajka więc tym bardziej podziwiam, bo wykonanie jest świetne! Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. prześliczna jest ta poszewka :) życzę powodzenia przy tworzeniu kolejnych prac :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż trudno uwierzyć że to debiut;-) Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie pełen profesjonalizm!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale nie wygląda na debiut! Jak wszystko u Ciebie piękne i dopracowane :)) Trzymam kciuki za kolejne lekcje :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny debiut,pięknie dobrane kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kapitalna a efekt i do tego jeszcze Twój debiut tylko chylić czoła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ fantastycznie wygląda ta podusia.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poducha wyszła super ,nie widać , że to pierwszy raz !A zamek wszyłaś perfekcyjnie !Pozdrawiam ,Dorota

    OdpowiedzUsuń