sobota, 30 czerwca 2018

Saszetka

Od dawna chciałam uszyć saszetkę - nerkę. Dlatego kiedy Renia opublikowała post z najnowszym zadaniem od razu wiedziałam co uszyję.
Korzystałam z kursu Joanki Z ale szyłam z innych materiałów (zdecydowałam się na grubą tkaninę i wigofil).


Wiem, że powinnam też poćwiczyć wszywanie kieszonki ale w tym miesiącu już niestety raczej nie zdążę.

9 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo profesjonalnie... i kobieco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna saszetka! Piękny wzór na tkaninie... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna, taka trochę retro ;) lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny materiał wybrałaś i wygląda bardzo kobieco i delikatnie. Świetna robota! Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nerka jest bardzo ładna i na pewno się przyda:) Też muszę kiedyś jakąś uszyć:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyszło, materiał w różyczki cudny jest
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. no coś takiego- żaba chyba wzięła wolne, bo nie dostałam info:(
    nerka świetna i bez kieszonki będzie spełniała swoją rolę- podobają mi się też kolory:)
    kieszonki możesz poćwiczyć przez całe wakacje, bo nie będę szukała żadnego innego technicznego ćwiczenia.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje ze jesteś z nami

    OdpowiedzUsuń