poniedziałek, 3 grudnia 2018

Jesienne wyzwanie 3

Witajcie!
To już ostatnia część tegorocznej edycji Wyzwania jesiennego w KTM.



Przyjemnie było poszurać nogami w jesiennych liściach (punkt 27).



Podczas jednego ze spacerów udało nam się wypatrzeć wiewiórkę. Niestety nie chciała pozować do zdjęcia i dosyć szybko schowała się w dziupli. Widzicie ją?


A teraz?


Wybraliśmy się na stary żydowski cmentarz (punkt 11). Można znaleźć tam wiele grobów z czasów sprzed odzyskania niepodległości na których napisy są w języku niemieckim. 




Spróbowaliśmy nowego warzywa - rzepy. Wyobrażałam sobie, że rzepa smakuje jak rzodkiewka i tak właśnie było. Zrobiłam z niej surówkę z przepisu z bloga HappyAfterBlog. Mąż zjadł ale nie był nią zachwycony, córka odmówiła skosztowania. Mnie surówka smakowała i mam ochotę znowu kupić rzepę.


Pieczone ziemniaczki (punkt 57) wszyscy zjedli ze smakiem.




Pozdrawiam serdecznie!

6 komentarzy:

  1. Najpierw nie zobaczyłam wiewiórki:) Piękny ten cmentarz! Fajnie że zrobiłaś surówkę. Rzepa zdrowa i super, że chociaż Tobie smakowała:) Miałaś całą dla siebie:P Pieczone ziemniaczki bardzo lubię. Mąż zazwyczaj robi takie małe i ich nie obiera wcale, tylko od razu hop do piecyka.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie fotografujesz! Podoba mi się Wasze wywiązywanie się z takich wyzwań.
    Serdeczności przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna fotorelacja :)
    dzięki za wspólną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń