wtorek, 18 października 2016

Smok

Witajcie!

Poznajcie małego smoczka, na którym testowałam pastele do tkanin. Mam nadzieję, że chociaż trochę widać, że brzuszek, uszka i policzki zostały nieco pokolorowane.
Wzór na smoka znajdziecie tutaj.



W sobotę wybraliśmy się do Jaworza. Jeździmy tam czasem, aby powdychać trochę jodu koło tężni, pospacerować po parku i żeby wdrapać się na Goruszkę (wzgórze na zachód od centrum Jaworza).

Widoki z Goruszki


Glorieta na Goruszce


Uwielbiam funkcję makro :)


Pozdrawiam gorąco!

wtorek, 11 października 2016

Nietoperz

Witajcie!
Podobnie jak wiele z Was, skusiłam się na specjalny numer Anny poświęcony amigurumi. Przyznam, że gazeta nie zachwyciła mnie w pierwszej chwili i nie od razu zdecydowałam się na zakup. Przekonały mnie jednak prace, które powstały na podstawie zamieszczonych w niej opisów.

Nieraz mam wrażenie, że osobom, które szydełkują amigurumi podobają się inne maskotki, niż tym, którzy są w tej dziedzinie laikami. Dlatego męczyłam wszystkich naokoło i dopytywałam, które projekty z tego numeru najbardziej im się podobają. I przyznam, że zdania były bardzo podzielone. Chyba najwięcej kontrowersji wzbudził nietoperz, bo np. moja mama uznała, że wygląda zbyt upiornie jak na maskotkę dla dziecka. Ale i tak go zrobiłam. Starałam się jednak, żeby miał w miarę sympatyczny pyszczek. 
Autorką opisu jest Kate E. Hancock. Można zakupić ten wzór na Ravelry ale wychodzi to ponad dwa razy drożej (!) niż zakup gazety.




Jeśli chodzi o samą gazetę, to pewnie już wiecie, że tłumacz z uporem maniaka zachęca do wykonywania maskotek za pomocą oczek ścisłych. Jest to trochę denerwujące (przynajmniej 50 razy miałam ochotę napisać do wydawnictwa, co o tym myślę) ale można się przyzwyczaić. Schodki zaczynają się w momencie gdy we wzorze, obok oczek ścisłych, pojawiają się półsłupki bo wtedy nie bardzo wiadomo co robić. Ja robiłam zamiast półsłupków - półsłupki nawijane.

Ps. Wiecie, że już jutro (12.10.2016) ma ukazać się kolejny numer poświęcony szydełkowym maskotkom? Nie wiem jeszcze czy go kupię, okładka jakoś szczególnie mnie nie przekonała ale może zachwyci mnie jakiś projekt, którego nie ma na okładce...

piątek, 7 października 2016

Prosiaczek

Witajcie!
Dzisiaj pokażę Wam małego prosiaczka, który powstał już jakiś czas temu. Wzór na niego opracowała Ulku Akcam i muszę przyznać, że jest to jeden z ciekawszych wzorów jakie ostatnio testowałam. Bardzo mi się podoba sposób na połączenie głowy z tułowiem i nozdrza. Ciekawy jest też sposób na przyłączenie łapek ale z niego do końca nie jestem zadowolona bo łapki trochę się rozjeżdżają co powoduje, że świnka wygląda jakby się przeciągała (nie jest to aż tak widoczne na zdjęciach bo udało mi się ją tak ustawić, żeby przez chwilę było w miarę dobrze). W oryginalnym wzorze świnka zaopatrzona jest w szydełkową koniczynkę ale ja darowałam już sobie jej szydełkowanie i dałam mojemu prosiakowi zwykłą filcową koniczynkę (owieczki z poprzedniego posta nie zjadły wszystkich).




W sobotę udało nam się zrobić mały wypad w góry. No może nie taki mały, bo zakwasy po nim miałam. Wybraliśmy się na Rycerzową. Nie wiem czy to te szlaki były tam tak kiepsko oznakowane, czy to ja byłam taka rozkojarzona, ale co najmniej dwa (bardziej prawdopodobne, że trzy) razy udało mi się zejść z właściwego szlaku. Podobno były tam jakieś strzałki ale ja nic takiego nie widziałam i dziarsko szłam przed siebie.






Miłego dnia :)

wtorek, 4 października 2016

Owieczki

Witajcie!
Na facebooku, w grupie "Przytul amigurumi" co jakiś pojawia się moda na szydełkowanie z jakiegoś wzoru. Było np. szaleństwo na punkcie małego misia, była prawdziwa inwazja ślimaków z muszlą w kształcie serca. Niedawno dosyć popularna była owieczka z darmowego wzoru, którą można zrobić z włóczki typu Jeans/Cotton gold i Dolphin Baby. A ponieważ po zrobieniu żółtego misia zostało mi trochę żółtego Dolphina, postanowiłam ulec owczemu pędowi i też zmajstrowałam owieczkę, a nawet dwie bo na tyle wystarczyło mi włóczki.






Zauważyłyście, że jedna owieczka jest nieco większa? Nawet ta część, którą robiłam z Dolphin Baby jest w przypadku zielonej owieczki nieco mniejsza. Są widocznie dni, kiedy szydełkuję nieco ściślej albo nieco luźniej. Dlatego jeśli robię dwa elementy, które powinny mieć taką samą wielkość to staram się je zrobić jednego wieczoru.

Miłego dnia!

poniedziałek, 26 września 2016

Dinozaur, kot i miś

Witajcie!
Dzisiaj znowu pomęczę Was zabawkami z włóczki Dolphin Baby. Gdyby ktoś jeszcze się nie zorientował to postanowiłam wykończyć zapasy tej włóczki. :)
Na początek dinozaur. Wzór jest darmowy, można go znaleźć tutaj.


Po zrobieniu dinozaura zostało mi trochę szarej włóczki ale była to niewielka ilość i nie wystarczyłaby nawet na małego misia. Ale miałam też resztki Dolphin Baby w kolorze beżowym, jasnoniebieskim, różowym i turkusowym. Postanowiłam więc zrobić kolorowe zwierzaki, aby wykorzystać to co mam.
Miś i kotek nie wyglądają dokładnie tak jak zaplanowałam bo niektórych kolorów zabrakło mi w trakcie szydełkowania (np. misia miała mieć beżowe uszka, a kotek miał mieć cały brzuszek w paski) i musiałam improwizować.




Miłego dnia!

środa, 21 września 2016

Miśki

Witajcie!
Nadal nie jestem przekonana do włóczki Dolphin Baby. Szydełkuje się nią bardzo szybko i przyjemnie ale jakoś nie mogę powiedzieć, że jest to moja ulubiona włóczka. Zapewne przez to nieszczęsne zszywanie i "łysienie" włóczki, szczególnie w sytuacji gdy trzeba odpruć jakąś łapkę czy ucho bo zostały krzywo przyszyte. Za bardzo mnie stresuje to zszywanie :) 
Koleżanka siostry poprosiła o małego misia z tej włóczki. Z rozpędu zrobiłam trzy. Wzór (a w zasadzie wzory bo każdy miś jest trochę inny) opracowałam sama, kierowałam się jednak przy tym proporcjami misia zaprojektowanego przez Sharon Ojala (AmigurumiToGo).
Misie mierzą 23-24 cm. Na jednego takiego misia wystarczy nieco ponad pół motka włóczki. 




























Siostra z kolei poprosiła o większego klasycznego misia. Zrobiłam go ze wzoru AmigurumiToGo z małą modyfikacją, o której pisałam tutaj.


Miłego dnia :)

poniedziałek, 19 września 2016

Piesek

Witajcie!
Jakiś czas temu zaczęłam robić pieska ze wzoru Puppy Love ale zupełnie nie podobało mi się to co mi wychodziło. Nie podobały mi się kształty jakie otrzymałam (szczególnie tył pieska wyglądał kiepsko bo oczka były dodawane nie w każdym rzędzie tylko co jakiś czas hurtem), głowa jakoś nie pasowała mi do reszty ciała. Bardzo się zniechęciłam. (Przez pewien czas głowa i korpus leżały sobie w koszyku, aż w końcu natrafiłam na opis labradorka który mi się spodobał. Sprułam więc poprzedniego pieska i zrobiłam tego:



A czy Wam zdarzyło się kiedyś spruć maskotkę bo się Wam zupełnie nie podobała?
Pozdrawiam Was serdecznie :)