Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kubuś Puchatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kubuś Puchatek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 kwietnia 2014

Kubuś Puchatek czyli moje utrapienie

Do zrobienia Kubusia przymierzałam się już od dłuższego czasu. To chyba mój ulubiony bohater ze Stumilowego Lasu. Ten, którego zrobiłam, dał mi się jednak mocno we znaki. I nawet nie chodziło o samą część szydełkową (w której był jeden błąd albo brakowało opisu któregoś rzędu - z tym sobie poradziłam). Nie spodobała mi się głowa misia, wyszła jakaś taka kanciasta. Zastanawiałam się czy jej nie spruć. Próbowałam trochę ją uformować ale niewiele to dało. Mąż zasugerował, że dodać więcej wypełnienia, sprułam kawałek i dodałam tyle ile się dało. Mam wrażenie, że miśka można teraz używać do samoobrony...
Miałam też spory problem z haftowaniem. Kilka razy wyszywałam oczka, bo ciągle coś mi nie pasowało. Okazało się też, że moja definicja słowa "między" jest inna niż autora wzoru. Wydawało mi się, że jeśli mam coś wyhaftować między podanymi rzędami, to te rzędy "brzegowe" już się do tego nie wliczają. Jednak patrząc na zdjęcie stwierdziłam, że chyba jednak się wliczają...
Na miśka zużyłam 4 motki włóczki Gerlach w kolorze żółtym i jeden (niecały) w kolorze czerwonym. Kolor brązowy to podwójnie złożona włóczka Dora. Robiłam szydełkiem 4,5. Kubuś, razem z uszkami, ma aż 40 cm wysokości. Opis znalazłam u Kasi.