Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoń. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2021

Niebieski słoń

 Witajcie

Jakiś czas temu natknęłam się na kanał na YouTube Helene Janzer z szydełkowymi maskotkami zrobionymi na podstawie darmowych wzorów. Zachwycił mnie tam niebieski słonik.

Moja wersja prezentuje się tak:









poniedziałek, 9 listopada 2015

Stado słoni

Jakiś czas temu pokazywałam Wam małego słonika. Dzisiaj poznajcie jego rodziców.




Opis wykonania słoników w języku angielskim znajdziecie tutaj.

Słoniki były zainspirowane tym wzorem (zmodyfikowałam ten wzór aby słoniki były mniejsze i trochę zmieniłam ich proporcje).
Chmurki, widoczne na pierwszym zdjęciu, powstały na podstawie tego opisu.

niedziela, 19 lipca 2015

Czym różni się szydełkowanie z gumek od szydełkowania z włóczki

Pamiętacie mój post o zabawkach zrobionych z gumek?
Z gumek powstał także słonik i piłka plażowa. Na początku próbowałam zrobić słonika ze wzoru Terri Crews przeznaczonego na "klasyczne" amigurumi ale stwierdziłam, że ma trochę dziwne proporcje. Głowa wydawała mi się dziwnie szeroka i płaska, a trąba za krótka. Nie wynikało to oczywiście z błędów we wzorze, tylko z tego, że półsłupki robione z gumek mają nieco inną proporcję (wydają mi się niższe i szersze w porównaniu do tych wykonanych z włóczki). Być może jest to też spowodowane tym, że staram się nie rozciągać gumek, jak niektórzy, aby nie było widać wypełnienia. Sprułam wszystko i zrobiłam słonika "z głowy".
Piłka powstała na podstawie filmiku na yt, podobnie jak kwiatuszki.




Czym szydełkowanie z gumek różni się od szydełkowania z włóczki
- z reguły nie są potrzebne nożyczki, co jest ważne dla osób, które tak jak, notorycznie gubią nożyczki
- można sobie przygotować potrzebną ilość gumek na okrążenie, niektórzy nawet tak sobie układają te gumki, że od razu widać kiedy trzeba dodać/odjąć oczko co chwilę trzeba sięgać po gumkę
- do wypchania maskotki z gumek potrzeba znacznie mniej wypełnienia.
- gumki lubią się rozsypywać
- inaczej wygląda prucie, jeśli chcemy spruć większy kawałek jest to trochę kłopotliwe, bo trzeba wyciągać wiele gumek ale jeśli pomylimy się na początku okrążenia wówczas możemy, bez zdejmowania gumek, spruć tylko górny łańcuszek, poprawić błąd i szybciutko połączyć oczka łańcuszkiem.
- w przypadku gumek lewa strona wygląda ładniej niż prawa (to oczywiście subiektywne odczucie)
- w tych filmikach, które oglądałam stosowano inny system liczenia oczek niż ten, który ja stosuję (do liczby półsłupków doliczano także pętelkę znajdującą się na szydełku).
- mało gotowych wzorów, większość instrukcji do loomigurumi jest przygotowana w formie filmików
- można wykorzystać "klasyczne" wzory na szydełkowe amigurumi ale zwykle trzeba je trochę zmodyfikować.
- gotowe zabawki wykonane z gumek gorzej znoszą rozciąganie (nie nadają się dla malutkich dzieci o skłonnościach destrukcyjnych)
- zamiast zszywania łączy się poszczególne części za pomocą oczek ścisłych (albo łączy się elementy podczas szydełkowania).

Pozdrawiam gorąco (termometr pokazuje 32 stopnie w cieniu).

niedziela, 24 maja 2015

Słonie

Witajcie!
Bardzo dziękuję Wam za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla mojej córeczki! Mała rozrabiaka ma już zdjęty gips, który udało się jej... połamać (byliśmy nawet na pogotowiu, żeby jej ten gips poprawili). Teraz czeka nas jeszcze rehabilitacja.

Dzisiaj pokażę Wam dwa słonie. Większy, mierzący 9 cm wysokości i 12 cm długości powstał z włóczki Jeans na podstawie opisu, który znajdziecie tutaj. Robiłam go szydełkiem 1,75.





Mniejszy słonik to moja próba zmodyfikowania oryginalnego opisu w celu uzyskania mniejszego słonika. Robiłam go szydełkiem 3,5 dlatego różnica w wymiarach nie jest spektakularna. Maluszek mierzy ok. 7 cm wysokości i 8 cm długości. Mój słonik ma nieco inne proporcje: ma większe uszy, dłuższą trąbę, dłuższe nogi, bardziej płaski grzbiet i inny ogonek (nie widać go na zdjęciach bo się sprytnie schował).
Widoczna na zdjęciach chmurka powstała na podstawie opisu znalezionego tutaj.



Pozdrawiam Was gorąco! :))

wtorek, 18 lutego 2014

Słoniczka Julka

Przyznam, że kiedy zostałam poproszona o zrobienie szarego słonia z żółtymi uszami miałam mieszane uczucia. Wydawało mi się, że będzie to dziwnie wyglądało. A jednak słonik okazał się całkiem sympatyczny. Wyszedł nieco mniejszy niż te wcześniejsze, może ściślej dziergałam, a może włóczka była nieco cieńsza.
Zaczął mi się ostatnio podobać kolor szary. Do niedawna nie znosiłam tego koloru, a teraz żałuję, że zamówiłam tylko dwa szare motki.







Tutaj ze starszą siostrą...

piątek, 7 lutego 2014

Kolejna słoniczka - Dorotka

Zamęczę Was tymi słoniami :) Jeszcze będzie przynajmniej jeden - szary z żółtymi uszami.
Ostatnio Promyk wspomniała, że chciałaby zobaczyć słonika w wersji różowej. Oto on, a raczej ona. To najprostsza wersja słonika - nie ma ani pasków, ani dywanika na grzbiecie. Na pocieszenie dostała kokardkę i dwa serduszka. Zaczęłam ją robić podczas tłumaczenia opisu ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do zszywania...
Trochę inaczej przyszyłam jej uszy i muszę przyznać, że tak bardziej mi się podoba. Uszka są lekko skierowane do tyłu - coś podobnego robi moja kotka, kiedy niosę jej jedzenie...




Mój koszyk, w którym trzymam bieżące robótki woła o pomstę do nieba. Mam jeszcze robótki "niebieżące", które są gdzieś pochowane po szafach. Czy Wy też tak macie??



piątek, 24 stycznia 2014

Tęczowy słonik Ula

Słonia w kolorach tęczy zaczęłam robić kiedy tłumaczyłam opis do słoników. Jego fragmenty widać tam nawet na kilku zdjęciach. Trochę nerwów kosztowało mnie ciągłe ucinanie włóczki i dołączanie nowego koloru. Dzisiaj pokażę Wam tego słonia w całej okazałości:



poniedziałek, 6 stycznia 2014

Słoniczka Matylda

Jeszcze przed Świętami udało mi się skończyć tego słonika. Trochę nietypowo, jak na amigurumi, jest wykonywany słupkami. Po raz pierwszy podszywałam uszy materiałem. Trochę się tego obawiałam, ale niepotrzebnie. Słonik, a raczej słonica, nosi imię Matylda. Imię to nadała jej moja przyjaciółka, moim zdaniem równie dobrze pasowałoby imię "Kluseczka".



Tutaj na zdjęciu z żyrafą, którą już Wam pokazywałam:


Widzicie co słonik ma na grzbiecie? Ten dywanik/pled sprawia złudne wrażenie, że został później doszyty.





Opis do słonika w języku angielskim dostępny jest tutaj, ale już pracuję nad jego tłumaczeniem. Zaczęłam też szydełkować następnego słonia.