Tą pelerynkę zaczęłam robić w zeszłym roku, kiedy denerwowałam się, że poprzednia pelerynka, robiona na zamówienie, zaginęła na poczcie. Na szczęście, pelerynka po tygodniu dotarła na miejsce. A mnie została niemal skończona kolejna pelerynka. Brakowało tylko kilku rzędów, sznureczka i pomponów. Ostatnio udało mi się zmobilizować i ją dokończyć. Z rozpędu zrobiłam też broszkę w formie kwiatka.
Gdyby ktoś był zainteresowany jej kupnem to proszę o kontakt.
Pozdrawiam serdecznie :)