Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 listopada 2018

Patchworkowa poduszka

Witajcie!
Bardzo się ucieszyłam z reaktywacji Akademii Szycia na stronie DIY - Zrób To Sam, o której dowiedziałam się około miesiąc temu. Właśnie kończy się czas na zgłaszanie swoich prac z patchworkową poduszką. Ja trochę ułatwiłam sobie to zadanie bo zmniejszyłam liczbę motywów.
Okazało się, że najtrudniejszym etapem jest przyszycie guzika. Nie obyło się bez pokaleczonych palców i złamanej igły. Samo zszywanie elementów było najprzyjemniejszym etapem pracy. :)






poniedziałek, 24 września 2018

Poduszka

Witajcie.
Temat ostatniego zadania Szydełka tunezyjskiego dla początkujących nie nastręczył mi większych trudności. Całkiem przyjemnie się szydełkowało, a robótki szybko przybywało. Docelowo ma to być poszewka na poduszkę (na razie jest to tylko połowa poszewki).

Jak widać na zdjęciach produkt był testowany na kotach.




Pozdrawiam!

wtorek, 23 stycznia 2018

Pierwsze koty za płoty

Witajcie!
Uszyłam kolejną poszewkę na jaśka ale już nie taką prostą jak poprzednie. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z moich najambitniejszych szyciowych projektów. Gdyby nie Renia to pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na patchwork i wszywanie zamka schowanego w zakładce. Dziękuję Reniu, że tak nas motywujesz :)

Nie wyszło idealnie, ale jak na debiut w tym zakresie, jestem całkiem zadowolona. Bałam się, że będzie dużo gorzej. :)




Pozdrawiam Was gorąco!

poniedziałek, 13 listopada 2017

Intarsja

Witajcie!
Chciałam Wam dzisiaj pokazać moją najnowszą poduszkę, którą zrobiłam wykorzystując prosty splot tunezyjski i metodę intarsji (w kilku miejscach wykorzystałam też technikę Far Isle). Nitek do chowania było całkiem sporo ale szybko się z nimi uporałam.

Schemat na sówki znalazłam tutaj. Jeśli chodzi o słonika to autorką schematu jest Annie Marfalen (wzór był udostępniony na facebooku w grupie Crochet Graph Lobby).





Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 27 marca 2017

Poduszki

Witajcie!
To już przedostatni etap Akademii Szycia. Zadanie było całkiem proste i polegało na uszyciu poszewki na poduszkę. Trzeba było uszyć ją z trzech różnych materiałów. Dla mnie największym wyzwaniem był dobór trzech, pasujących do siebie, materiałów. Najpierw kombinowałam z tego co znalazłam w szafie. Potem wybrałam się na wycieczkę do hurtowni tkanin, ale tam wcale nie było łatwiej. Zachwycił mnie materiał w różyczki i kratkę, ale miałam problem z doborem dwóch innych, które by do niego pasowały. W końcu zdecydowałam się na różowy materiał w białe grochy i gładki zielony materiał. Minutę później stwierdziłam, że nie lubię gładkich materiałów i że ten zielony w ogóle mi się nie podoba i wypatrzyłam zieloną krateczkę. To było to! Ale wyobraźcie sobie, że chwilę potem wpadł mi w oko zielony materiał z sówkami. No i miałam dylemat: sówki czy krateczka? Pomyślałam, że może za dużo by było tej kratki... Dojrzałam też materiał w zielono - białe zygzaki... Postawiłam jednak na sówki. I chyba dobrze bo córce bardzo spodobał się ten wzór.


Uszyłam w sumie 4 poduszki. Na ostatnią zabrakło mi materiałów w sówki i grochy i musiałam dodać inny materiał.
Zależało mi na tym aby z materiału imitującego patchwork dodać w miarę możliwości całe motywy postanowiłam więc że pasy, z których miał składać się przód poszewki, będą miały różne szerokości. Trzy poduszki ozdobiłam koronką (na czwartą koronki zabrakło) ale wcale się tym nie przejmuję bo od początku założenie było takie, że poduszki mają być podobne ale nie identyczne.




Na koniec kilka zdjęć z poszczególnych etapów:
- wybór materiałów


- zszywanie elementów


- obszywanie brzegów


- gotowy przód poduszki


Zaraz chyba przetestuję te poduszki bo w nocy w ogóle nie udało mi się zasnąć. A Wy jak przetrwałyście zmianę czasu?

Miłego dnia. Mam nadzieję, że Was nie zamęczyłam :)

poniedziałek, 17 listopada 2014

Poduszka z motywem mandali

Udało mi się w końcu skończyć drugą mandalę na wyzwanie Klubu Twórczych Mam. Mam wrażenie, że w tej wersji kolorystycznej, pewne elementy wzoru są lepiej widoczne. Mandala, którą robiłam jako pierwszą miała w środkowej części "spokojniejsze" przejścia kolorów. Tutaj jest bardziej chaotycznie i może właśnie dzięki temu lepiej widać bąbelki (czerwone) i zygzaki (żółte).




Obie mandale połączyłam ze sobą półsłupkami. Z jednej strony zostawiłam niepołączone aby można było poszewkę zdjąć i ewentualnie wyprać. Zastanawiałam się jeszcze nad jakimś zapięciem ale w końcu zwyciężyło lenistwo i zrobiłam tylko troczki do wiązania.



Pozdrawiam Was gorąco.

piątek, 31 stycznia 2014

Poduszka podróżna

Zwykle o poduszce podróżnej, a raczej o jej braku, przypominam sobie kiedy jedziemy na wczasy. W tym roku będzie inaczej, bo w końcu wpadłam na genialny pomysł, że przecież taką poduszkę mogę sama uszyć. Jest to jedna z najprostszych rzeczy do uszycia. Prostsze może być chyba tylko uszycie woreczka sensorycznego.
Opis wykonania i wykrój znajdziecie tutaj. Trochę inny wykrój jest tutaj.




czwartek, 16 stycznia 2014

Siostra Smutnej Reni - Agatka i mała poduszka

Tuż przed Świętami powstał kolejny smutny miś. Ku mojej rozpaczy, miał być dokładnie w tych samych kolorach co pierwowzór. Zmieniłam jedynie nieco proporcje głowy, tułowia i nóg. I przyznam, że teraz bardziej mi się podoba. Chociaż nogi mogłyby być jeszcze dłuższe... Oczywiście nie wydłużałam tego misia "w ciemno". Notatki dotyczące zmian zrobiłam sobie tuż po skończeniu pierwszej wersji misia.



A teraz z trochę innej beczki...
Dostałam kiedyś jaśka o nietypowych wymiarach, nigdzie nie mogłam znaleźć dla niego poszewki. W końcu uszyłam ją sama z materiału imitującego patchwork (moja siostra się nabrała). Z tego samego materiału szyłam uszka dla słonika.


Pozdrawiam Was gorąco, szczególnie nowych Obserwatorów. Cieszę się, że jesteście :)




środa, 31 lipca 2013

Poduszka

W drugim etapie Letniej Akademii Szycie trzeba było uszyć poszewkę na poduszkę. Moje "dzieło" prezentuje się tak:



czwartek, 5 lipca 2012

Haftowane poduszki

Do tej pory wyhaftowałam 4 poduszki - korzystałam z gotowych zestawów różnych firm. Muszę przyznać, że zestawy te trochę różnią się między sobą. Standardowy zestaw kosztuje w pasmanterii ok. 60-75 zł (trochę taniej można znaleźć przez internet). W zestawie zwykle jest usztywniona, wydrukowana kanwa, igła i włóczka do haftowania. Jest też zdjęcie przedstawiające gotową poduszkę.


Poniżej moja prywatna recenzja różnych zestawów do haftowania poduszek:

Orchidea - z tej serii haftowałam dwie poduszki, kanwa była bardzo sztywna i trochę drapała podczas pracy, włóczka miała piękne kolory, była miła w dotyku ale trochę się rozdwajała podczas nawlekania. Dużym plusem był dołączony do zestawu schemat do haftu liczonego. Nie musiałam z niego często korzystać bo kanwa była dobrze wydrukowana (sporadycznie miałam wątpliwości co do odcienia). Była też instrukcja do haftowania w kilku językach (także po polsku).









Pako - kanwa była sztywna, włóczka nie była zbyt miła w dotyku, sprawiała wrażenie zbitej - od razu można było poznać, że jest sztuczna. Kolory były stonowane. Kanwa była dobrze wydrukowana, tylko w jednym lub w dwóch miejscach był błąd - dość łatwo go było zauważyć ze względu na specyfikę wzoru. Nie było instrukcji w języku polskim (były np. po holendersku, niemiecku, angielsku, włosku). Co mnie pozytywnie zaskoczyło to to, że włóczki były posegregowane. Do zestawu był dołączony tekturowy "organizer" (zostawiłam go sobie na przyszłość, na zdjęciu widać na nim włóczkę z Vervaco). W tym zestawie była też precyzyjniej, niż w innych zestawach, wyliczona ilość włóczki - po wyhaftowaniu niewiele już jej zostało.




VERVACO (Verachtert n.v.) - zestaw ten był najdroższy z tych które kupiłam. Włóczka jednak była zdecydowanie najlepsza - milutka w dotyku, piękne kolory, nic się nie rozdwajało przy nawlekaniu, zauważyłam nawet, że końcówki włóczki były jakby opalane dzięki czemu jej nawlekanie nie sprawiało najmniejszych problemów. Kanwa wydała mi się mniej sztywna niż przy poprzednich zestawach. W każdym razie nie miałam podrapanych dłoni. Co mi się nie podobało - kanwa była niezbyt dobrze wydrukowana, w kilku miejscach miałam wątpliwości co do koloru (nie tak jak w przypadku Orchidei - co do odcienia). Nie wszystko można było sprawdzić na zdjęciu oryginału (kawałek był zasłonięty, brzegi nie były zbyt dobrze widoczne). W niektórych miejscach nie miałam wątpliwości a potem zauważyłam, że na zdjęciu jest tam inny kolor...




niedziela, 29 kwietnia 2012

Na dobry początek: RASZ


W ramach zaproponowanej przez truscaveczkę zabawy powstała poszewka na poduszkę. Jest to moja pierwsza praca wykonana techniką granny squares ale z pewnością nie ostatnia. Moja poduszka ma nietypowe wymiary (40x46 cm). Potrzebowałam 40 kwadratów na przód i tyle samo na tył. Zależało mi na tym aby poszewkę można było zdjąć do prania, nie chciałam jednak przyszywać guzików. Wymyśliłam więc takie rozwiązanie: kilka kwadratów zostawiłam nie połączonych, zrobiłam dwa dłuższe sznureczki, które przymocowałam tam gdzie zaczynał się otwór do wkładania poduszki - jeden z jednej strony, drugi z drugiej. Następnie przeplotłam sznureczki przez dziurki w kolejnych kwadratach i związałam je na kokardkę, którą następnie schowałam pod sąsiednimi kwadratami. Dzięki temu praktycznie nie widać "zamykania".