Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka szydełkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka szydełkowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Zaległości

Witajcie!
Wakacje jakoś nie sprzyjają pisaniu postów, przynajmniej ja mam z tym problem. Na ostatnią chwilę udało mi się dokończyć hafty na zabawę u Raeszki i Igiełki. Wzór z bałwankiem mnie wykończył. Haftowałam go chyba z tydzień.



Zrobiłam też myjkę na 14 lekcję szydełka tunezyjskiego.






W wolnej chwili sięgnęłam za szydełko do frywolitki i zrobiłam zakładkę.









Pozdrawiam Was gorąco :)

poniedziałek, 21 maja 2018

Białe kwiaty

Witajcie!
Temat nowego wyzwania zorganizowanego przez Klub Twórczych Mam - "Białe Kwiaty" wyjątkowo mi spasował. Nie pamiętam kiedy ostatnio tworzyłam jakieś białe kwiatki ale tym razem nie miałam większego wyboru. Wianek komunijny raczej nie powinien być kolorowy.
Zdecydowałam się na frywolitkowe kwiatuszki. Najpierw myślałam, że zrobię proste kwiatuszki z pięciu płatków ale po konsultacjach z rodziną zdecydowałam, że z przodu będzie 7 różyczek.
Różyczki robiłam techniką frywolitki szydełkowej, ale kwiatuszki z tyłu zrobiłam już na igle (to mój debiut jeśli chodzi o frywolitkę igłową). Na igle zrobiłam też te skręcone sznureczki.






Przy okazji pokażę Wam też zaproszenia jakie zrobiłam. Były bardzo minimalistyczne ale spełniły swoje zadanie i wszyscy goście dojechali. :)


Pozdrawiam Was gorąco :)

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Turkusowo

Witajcie!
Niedawno miałam przyjemność testować wzór Laury Gillard na małego smoka. Smoczek jest niewielki (mieści się na dłoni) i ma ruchome łapki.





Udało mi się też stworzyć coś w ramach zabawy "Kocham frywolitkę". 
W pierwszej chwili, kiedy przeczytałam o fałszywych kółeczkach, stwierdziłam, że nie dam rady tego zrobić za pomocą frywolitki szydełkowej, ponieważ w tej technice nie ma "prawdziwych" łuczków tylko takie zwykłe, szydełkowe. Ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że skoro Wy "oszukujecie" robiąc fałszywe kółeczka to ja też trochę oszukam i zrobię prawdziwe kółeczka. Zrobiłam więc zwykłe kółeczka ale nie zamykałam ich do końca, przed przeciągnięciem pętelki nakładałam na nią koralik. I w ten oto prosty sposób powstał breloczek, który już wesoło dynda przy kluczach. 
Inspiracją były oczywiście prace Muskaan i Justyny.






Pozdrawiam!

wtorek, 29 grudnia 2015

Anioł i choinki

Witajcie!
Jak udały się Wam Święta? Ja i córka trochę się przeziębiłyśmy więc prawie cały ten czas spędziłyśmy w domowym zaciszu.
Generalnie nie lubię zimy ale uważam, że już najwyższy czas, aby w końcu spadł śnieg. Wyobraźcie sobie, że w dzień wigilii i w pierwszy dzień świąt pogryzł mnie... komar. A przecież o tej porze roku nie powinno być komarów, prawda? Z tęsknoty za prawdziwą zimą zaczęłam czytać Dziecko Śniegu i muszę przyznać, że bardzo mi się ta książka podoba.
Nie zdążyłam pokazać Wam przed Świętami szydełkowej serwetki w kształcie anioła...


... i frywolitkowych choinek, z których zrobiłam kartki świąteczne.



Choinki powstały na podstawie lekko zmodyfikowanego wzoru skrzacika, małe szydełkowe gwiazdki robiłam na podstawie opisu z bloga HappyAfterBlog.
Opis anioła znaleźć można w publikacji Christmas in Crochet.

Choinki zgłaszam na zmagania frywolitkowe u Reni.


Życzę Wam udanej zabawy Sylwestrowej oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku :)

sobota, 31 października 2015

Gwiazdki i sówka

W ramach nauki frywolitki trzeba było przygotować pracę składającą się z kilku połączonych elementów. Oczywiście, kiedy ktoś mówi "z elementów", ja słyszę "dużo nitek do chowania". Może dlatego bez specjalnego entuzjazmu zabrałam się za to zadanie. Zrobiłam tylko jedną skromną gwiazdkę.



Przypomniałam sobie jednak, że mam jeszcze w zanadrzu kilka gwiazdek, które zrobiłam w zeszłym roku i których aż do wczoraj nie miałam czasu wykrochmalić.



Wzory na gwiazdki znalazłam u skrzacika, musiałam je nieco zmodyfikować bo nie były rozpisane na frywolitkę szydełkową.
Znalazła się też jedna szydełkowa gwiazdka...


A teraz z nieco innej beczki...
Temat ostatniego wyzwania decu też nie do końca przypadł mi do gustu. Zdecydowanie bardziej podobało mi się przecieranie :) Z zaproponowanych na ten miesiąc technik najbardziej zainteresowało mnie cieniowanie za pomocą reklamówki. Niestety po przyklejeniu motywu okazało się, że zostało mi już niewiele miejsca na zabawę z reklamówką.



Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 29 sierpnia 2015

Frywolitkowe drobiazgi i wspomnienia z wakacji

Jakiś czas temu uśmiechnął się do mnie los i wygrałam 4 motki kordonka Babylo na blogu Kolorowe Szydełkowe. Dzięki temu zmobilizowałam się i wyciągnęłam moje szydełka do frywolitki. Cieszę się szczególnie z tego najgrubszego kordonka bo pierwszy raz miałam okazję spróbować frywolitek na szydełku o rozmiarze 2mm. Bawełniane włóczki które mam zupełnie się do tego nie nadawały, a z tego kordonka bez problemu udało mi się stworzyć... ubranko na bombkę. Wiem, wiem, do Bożego Narodzenia jest jeszcze sporo czasu, mąż już mi to wytłumaczył :) Ale kot był bardzo zadowolony, kiedy wyciągnęłam bombki bo to przecież świetna zabawka. Tylko jedna bombka się potłukła.


Później powstała ozdoba do włosów. Zrobiłam ją z zielonego kordonka Babylo od Kasi i różowego kordonka Maxi. Tutaj wykorzystałam moje ulubione szydełko w rozmiarze 1mm. Mam wrażenie, że im cieńsze nici i im mniejsze szydełko tym łatwiej robi się frywolitki szydełkowe (i tym trudniej chowa się nitki, ale to już szczegół).



Jako ostatnia powstała broszka. Tzn. broszką zostanie jak tylko znajdę bazę do broszek :)
Dobór kolorów jest może trochę nietypowy ale wynika z kolorystyki sukienki do której koniecznie potrzebuję broszki.


Powyższe prace chcę zgłosić do wyzwania "Oswajanie frywolitki". Mam nadzieję, że Renia zaliczy mi te prace chociaż są trochę "oszukane" ale to wynika ze specyfiki frywolitki szydełkowej. Łańcuszek w tej technice wygląda zupełnie inaczej niż zrobiony przy pomocy czółenka albo igły (jest to po prostu łańcuszek zrobiony szydełkiem). W dodatku metoda odwróconych kółeczek jest ograniczona długością szydełka.


W tym roku znowu byliśmy w Chorwacji. Pojechaliśmy do tej samej wioski na Ciovo, w której byliśmy trzy lata temu. Nie musieliśmy dzięki temu szukać poczty ani restauracji. Minus był taki, że nie chciało się nam robić zdjęć.
Ogólnie wyjazd był udany ale mieliśmy trochę pecha: rozbity telefon, zepsuty kabel do ładowania nawigacji (trzeba było kupić mapę i potem wytężać oczka aby coś na tej mapie w nocy zobaczyć), okropne korki, na dodatek podczas wycieczki do Splitu, w dosyć spektakularny sposób, wywróciłam się i przez resztę pobytu chodziłam obolała. Ale były też miłe chwile: pyszne lody, moje ulubione danie z tamtych stron czyli cevapcici, kąpiele w morzu, w którym oprócz ludzi pluskały się też rybki, spacery po starej części Trogiru (była tam pasmanteria i stoisko z szydełkowymi ubraniami)...


A jak udały się Wasze wyjazdy wakacyjne?

wtorek, 29 lipca 2014

Lato w koło

W tym miesiącu naszym frywolitkowym zadaniem była frywolitka na bazie kółka. Nie chodziło oczywiście o zwykłe frywolitkowe kółeczko tylko o wykorzystanie np. plastikowego kółka. Nie znalazłam stosownych wzorów dla frywolitki szydełkowej (w zasadzie wcale ich nie szukałam), więc poszłam na żywioł i improwizowałam. W rezultacie otrzymałam niewielką serwetkę.
Tytuł wyzwania "Lato w kółko" sugerował też, że praca powinna kojarzyć się z latem. Mnie z tą porą roku kojarzą się właśnie te trzy kolory: niebieski, czerwony i biały.
Kończąc serwetkę zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem ułożyłam flagi jakiegoś państwa. Zaczęłam szukać w internecie i okazało się, że całkiem sporo państw ma takie kolory w swojej fladze np.: Chorwacja, Czechy, Francja, Holandia, Wielka Brytania, Rosja, Słowacja, Serbia, Chile, Paragwaj, Dominikana, Kuba, Stany Zjednoczone, Tajlandia, Australia...








Poniżej możecie zobaczyć poszczególne etapy powstawania serwetki.

Pozdrawiam wakacyjnie :)

sobota, 28 czerwca 2014

Frywolitkowa ważka i moje przygody z cro-tat

Nadszedł czas prezentacji frywolitkowych motylków, które były tematem naszego trzeciego zadania w ramach wspólnej nauki frywolitki. Muszę jednak przyznać, że znowu troszkę oszukałam bo nie zrobiłam motylka tylko ważkę. Motylki robiłam nieco wcześniej, a wśród przygotowanych przez Renię propozycji moją uwagę zwróciła ważka.
Moja oczywiście różni się od oryginału, ponieważ jest robiona na szydełku. Nie mam więc pikotków na łuczkach.
Wzór na ważkę znajdziecie tutaj, ale uwaga, bo na schemacie jest o jedno kółeczko więcej niż na zdjęciu (chodzi o dolne skrzydełko).


Dopiero od niedawna próbuję swoich sił w frywolitce szydełkowej i mam jeszcze czasem problemy z przeciąganiem szydełka. To jest najtrudniejszy etap w tej technice. Wszystko inne jest o wiele prostsze w porównaniu z frywolitką igłową i frywolitką czółenkową. Nie trzeba np. odmierzać nitki, robimy od razu - z kłębka.

Jeśli chodzi o to nieszczęsne przeciąganie to zauważyłam dwie rzeczy:

1. Dużo łatwiej jest przeciągać nitkę, kiedy oczka na szydełku nie są ściśnięte. Ja robiłam ten błąd, że kiedy przesuwałam oczka na początek szydełka to za bardzo je ściskałam. Oczka były za blisko siebie i podczas przeciągania szydełko zahaczało o te oczka, które próbowały "wchodzić" pod sąsiednie oczka.

2. Bardzo wiele zależy od samego kordonka. Wydawało mi się, że łatwiej będzie się uczyć na grubszym kordonku, ale ważkę robiłam ze znacznie cieńszego kordonka, mocno splecionego i nie miałam prawie żadnych problemów z przeciąganiem.

Filmiki na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj (polecam szczególnie ten drugi - jest w języku angielskim ale zawiera dużo cennych wskazówek).

Pozdrawiam!

sobota, 14 czerwca 2014

Frywolitkowe różyczki, "oszukane" kółeczka odwrócone i wygrane candy

Kolejnym etapem naszej wspólnej nauki frywolitki były różyczki, które robione są przy zastosowaniu metody odwróconych kółeczek. Niestety z tego co wyczytałam, nie da się tej metody zastosować w przypadku frywolitki szydełkowej. Jednak jestem uparta i postanowiłam, że i tak je zrobię.
Na stronie Teddys-Handarbeiten znalazłam sposób jak zrobić dwa kółeczka, jedno pod drugim. Rozszerzyłam tą metodę na większą ilość kółeczek. Niestety ograniczeniem jest tutaj długość szydełka. Mnie udało się na szydełku 1,5 mm zrobić 5 małych kółeczek, po ich zrobieniu nie odcinałam nitki tylko zrobiłam kolejne kółeczka, tym razem zwrócone w drugą stronę. Później musiałam obciąć nitkę. Kolejne kawałki moich kółeczek odwróconych łączyłam podobnie jak łączy się pikotki (starałam się tylko nie wyciągać za mocno nitki aby nie zrobiła się za duża przerwa między kółeczkami). Cała różyczka składa się z trzech takich fragmentów.
Nie odcinałam na razie nitek bo może kiedyś najdzie mnie ochota aby gdzieś tą różyczkę przyszyć :) Mam już nawet pewien pomysł na serwetkę z frywolitkowymi różyczkami.
Gotowy kwiatek prezentuje się tak (korzystałam ze wzoru opracowanego przez Bean)



Etapy jego powstawania możecie zobaczyć tutaj:







Kawałkiem muliny w innym kolorze można zaznaczyć sobie miejsce, gdzie mają się kończyć poszczególne kółeczka.


Inny sposób zrobienia frywolitkowej różyczki, nie wymagający robienia kółeczek odwróconych podsunęła mi Klimjuu. W przypadku frywolitki szydełkowej łuczki są robione z oczek łańcuszka, ja zrobiłam na nich dodatkowo półsłupki żeby nie różyczka nie była zbyt wiotka. Nie zdążyłam wykrochmalić tego kwiatka, a niestety jest on z gatunku tych, które tego potrzebują.



Na zakończenie chciałam pochwalić się Wam słonikiem, którego wygrałam w ukrytej rozdawajce u Blondieenki. Czyż nie jest uroczy? Ja jestem nim zachwycona. :))



środa, 21 maja 2014

Uczę się frywolitki szydełkowej (cro-tat)

Kilka lat temu próbowałam nauczyć się jak się robi frywolitki za pomocą czółenka. Niby czegoś się nauczyłam, nawet zrobiłam koślawego motylka i jakiegoś kwiatka. Jednak zabrakło mi motywacji aby kontynuować naukę. Poza tym brakowało mi kogoś kto odpowiadałaby na moje naiwne pytania np. co zrobić jak skończy mi się nitka na czółenku albo jak zakończyć robótkę.
Niedawno trafiłam na stronę middia.net i zainteresowałam się ponownie frywolitkami. Tym razem robionymi za pomocą szydełka. A kiedy Klimju ogłosiła Wspólną Naukę Frywolitki, zmobilizowałam się i zakupiłam czym prędzej odpowiednie szydełka. Na razie nie kupowałam jakiś nowych kordonków, stwierdziłam, że mam wystarczający zapas, jednak nie każdy kordonek nadaje się na frywolitki.
To moje pierwsze nieudolne próby (proszę o wyrozumiałość):



Wszystkie powyższe prace powstały o kursy i schematy znalezione na stronie middia.net.