Lubicie wiewiórki? Ja bardzo je lubię i sama dziwię się sobie, że dopiero teraz powstała moja pierwsza szydełkowa wiewiórka. Tym razem nie korzystałam z gotowego wzoru tylko sama kombinowałam. Sama też uszyłam dla niej fartuszek.
Miałam dylemat czy ogonek powinien sterczeć czy zwisać (wtedy wiewiórka stałaby stabilniej ale jednak uznałam że ładniej będzie jeśli ogonek będzie sterczący). Do tej pory nie wiem czy dobrze zrobiłam.
W tym roku nie chciałam jechać za granicę tylko nad nasze morze. Wybraliśmy miejscowość Rowy. Trochę dziwnie się czułam szukając "noclegów w Rowach" ale mimo tej niezbyt zachęcającej nazwy bardzo mi się tam podobało. Mężowi po dwóch dniach zaczęło się nudzić więc zaczęłam wymyślać różne wycieczki. Wybraliśmy się do Ustki do bunkrów Bluchera. Bunkry zrobiły na mnie duże wrażenie. Córka w jednym z pomieszczeń przywitała się z manekinami, wyglądającymi niemal jak żywi żołnierze, odruchowo mówiąc "dzień dobry".
Wybraliśmy się także na Rowokół, na wydmy Czołpińskie, zobaczyliśmy latarnię w Czołpinie, jezioro Gardno, skansen w Klukach. A w drodze powrotnej postanowiliśmy zahaczyć o Gniezno i załapaliśmy się Festiwal Kultury Słowiańskiej. Lubię czytać o pierwszych Piastach więc to miasto ma dla mnie szczególne znaczenie.
Z pewnością nie miałabym nic przeciwko aby w tamtych stronach spędzić kolejne wakacje :)
 |
u góry po lewej: widok z wieży widokowej na górze Rowokół u góry z prawej: plaża w okolicy Czołpina (szliśmy od strony latarni) na dole z lewej: skansen w Klukach na dole z prawej: zachód słońca w Rowach
|
 |
| Gniezno |
Pozdrawiam Was serdecznie :)