Znowu zaniedbałam bloga ale tym razem mam usprawiedliwienie: byłam przeziębiona, a później córka była przeziębiona.
Udało mi się skończyć mandalę, która jest tematem wyzwania w Klubie Twórczych Mam. Myślę jednak, że powstanie jeszcze jedna i że będą razem tworzyły poszewkę na poduszkę.
Z frywolitek powstał tylko kwiatuszek i coś podobnego do gwiazdki. Schematy na oba drobiazgi wymyśliłam sama. Mam nadzieję, że Klimju nie będzie na mnie krzyczeć, że tak w ostatniej chwili wyskakuję z tymi frywolitkami...
Gwiazdkę można powiesić na choince albo wykorzystać jako... podstawkę pod świeczkę.
Pozdrawiam Was serdecznie.