Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2019

Zapomniane prace

Witajcie!
Przeglądając foldery ze zdjęciami znalazłam trochę prac, których chyba nie publikowałam na blogu.
Znalazłam na przykład zdjęcia kartek wykonanych za pomocą haftu matematycznego...




Do tej pory nie znalazłam też okazji, aby pokazać Wam maleńką torbę plażową, której wzór testowałam kiedyś dla Kim Colourway.



Znalazłam też zdjęcia bezrękawnika zrobionego z resztek włóczek....

Pozdrawiam!

piątek, 15 lutego 2019

Filcowa torba i serduszko

Witajcie!
Pomału kończy się czas na uszycie filcowej torby w ramach zabawy na stronie DIY - Zrób To Sam. Jakimś cudem udało mi się zdążyć ale powiem, że było naprawdę ciężko.

Schody zaczęły się już w sklepie, kiedy okazało się, że owszem jest filc w kolorze szarym ale jest "nieco" grubszy niż ten polecany przez Bogusię. Ma chyba jakieś 4 albo 5 mm grubości. Sprzedawczyni jednak zapewniała, że kupują go na torby więc zdecydowałam się na zakup.

Wyciągnęłam ze strychu wielki arkusz szarego papieru na którym miałam narysować wykrój ale... błyskawicznie został zaanektowany przez kota.



Samo szycie do łatwych nie należało. Głównie ze względu na grubość filcu. Najbardziej namęczyłam się przyszywając aplikację (2 dni) i doszywanie pasków. Myślałam, że te paski doszyję na maszynie ale filc okazał się zbyt sztywny aby nim manewrować przy maszynie. Szyłam więc ręcznie. Z uwagi na bolące palce ten etap również zajął mi dwa dni. Najłatwiejsze okazało się wszywanie podszewki i zamka. Kto by pomyślał...




Z resztek filcu uszyłam serduszko - breloczek. Będzie pasowało na zabawę u Reni.


Serduszko jest dwustronne - różni się jedynie ilością listków.




Na zakończenie pochwalę się prezentami, które otrzymałam od Bogusi. Najpierw dostałam takie skarby:


A w nagrodę za uszycie pingwinka dostałam takie cudeńka (jedną z koronek wykorzystałam już do uszycia serduszka):




Pozdrawiam gorąco :)

niedziela, 9 września 2018

Serwetka z biedronkami i torba z kieszonką

Witajcie!
Ostatnio mam wrażenie, że jedynie zabawy blogowe, w których biorę udział mobilizują mnie do tworzenia i w miarę regularnego publikowania postów. Też tak macie? 
Na wyzwanie na blogu DIY - Zrób To Sam zrobiłam serwetkę z biedronkami (na podstawie kursu Nikolaja Romanenko). Nie jest zbyt duża, mierzy ok. 14,5 cm.


A tak serwetka prezentuje się na szarej podkładce, na której powstawała.




Bardzo długo zabierałam się za uszycie torby z kieszonką. Na szczęście udało mi się ją skończyć na czas albo raczej na ostatnią chwilę, żeby dodać ją do żabki u Reni.



Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 13 września 2016

Mochila

Witajcie!

Dzisiaj pokażę Wam torbę, nad którą spędziłam dłuuuugie godziny. Zaczęłam ją szydełkować podczas wyjazdu nad morze (koniec lipca), a dopiero kilka dni temu udało mi się ją dokończyć. Oczywiście szydełkowałam z małymi przerwami bo np. trzeba było skończyć misia, którego siostra potrzebowała na prezent i poczekać na dostawę włóczki. Okazało się bowiem, że jasnoszarej włóczki mam za mało. Nie byłam w stanie jej dokupić i musiałam dołączyć inny kolor. Zupełnie nie miałam pomysłu jaki kolor by pasował, więc tak asekuracyjnie wybrałam nieco ciemniejszy odcień szarego.





Spód zrobiłam na podstawie tego schematu, a górna część jest zainspirowana tym schematem. Torbę zgłaszam do zabawy "Kreatywne szydełko".


Chciałam się też pochwalić torbą, którą wygrałam u Reni. Torba jest przepiękna! Nie wiem dlaczego Renia nazywa tę torbę szmacianką, wiem jednak, że ja jej tak nie będę nazywać. Oprócz torby dostałam też włóczki. :))))


Miłego dnia!

czwartek, 26 czerwca 2014

Kosmetyczka i torba

Co pewien czas przypominam sobie o maszynie do szycia.
Niedawno udało mi się skończyć kosmetyczkę z mojego ulubionego materiału w różyczki. W środku jest różowa podszewka, kieszonka i przegródki, które uszyłam z szerokiej gumki. Z boku doszyłam kawałek tasiemki, żeby kosmetyczkę dało się powiesić. W zeszłym roku, kiedy pojechaliśmy na wakacje, okazało się, że jest to bardzo przydatne. Mieliśmy malusieńką łazienkę, nie było ŻADNEJ, nawet mikroskopijnej, półeczki, ale na szczęście był haczyk, na którym mogłam powiesić kosmetyczkę. Miałam wtedy oczywiście inną kosmetyczkę (tą, którą uszyłam w zeszłym roku).




W zeszłym roku uszyłam też kilka toreb. Materiał jednej z nich spodobał się mojej siostrze i poprosiła o podobną torbę ale nieco większą i z dłuższymi uszami. Uszyłam więc to:


Ps. Bardzo Wam dziękuję za tyle ciepłych słów o mojej serwetce. Czytając je aż spuchłam z dumy :)

czwartek, 25 lipca 2013

Kolejne torby

Z rozpędu uszyłam jeszcze dwie torby. Różnią się tylko rozmiarem. Tą mniejszą nosi córka, większą ja.



sobota, 20 lipca 2013

Moja pierwsza torba

Jeszcze do niedawna moim największym osiągnięciem, jeśli chodzi o szycie na maszynie, było obszycie materiału na tył poduszki i przeszycie swojego palca (do tej pory mam bliznę). W te wakacje zapisałam się na internetowy kurs "Letnia Akademia Szycia". Pierwszym zadaniem w ramach akademii było uszycie torby na zakupy.