Serwetkę z barankiem zrobiłam przed Świętami Wielkanocnymi, ale z powodu przeziębienia nie udało mi się w zeszłym tygodniu przygotować stosownego postu. Córka chorowała razem ze mną. Z planów na święta nic nie wyszło. Nawet gotować nie miałam sił. Poratowała nas moja mama, która podzieliła się tym co sama przygotowała. Ja ugotowałam jedynie żurek. Wielkie przedświąteczne sprzątanie ograniczyło się do pozbierania zużytych chusteczek, które walały się wszędzie i odkurzania. Ale już czujemy się lepiej. :)
Bezpośrednią inspiracją do stworzenia baranka był instruktaż znaleziony na blogu Robótkowy Kuferek. Trochę zmodyfikowałam wzór baranka, skorzystałam też z innego wzoru serwetki (wzór znalazłam w internecie, niestety nie potrafię go teraz zlokalizować).
A to kartki, do których, zgodnie z zapowiedzią, przykleiłam szydełkowe jajka.
A jak Wam minęły Święta?
Pozdrawiam gorąco :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baranek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baranek. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 kwietnia 2015
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Bluzeczka i baranek
Dostałam kiedyś kilka motków włóczki Wild Silk. Skład tej włóczki wydał mi się całkiem interesujący: jedwab, len i bawełna. Ale włóczka jakoś mnie nie zachwyciła: ani kolor ani jej faktura. Postanowiłam jednak nie kupować na razie nowych włóczek chociaż korci mnie niemiłosiernie i wykorzystać to co mam. I dlatego postanowiłam zrobić coś z tej włóczki. Na ravelry znalazłam kilka projektów wykonanych z tej włóczki i o dziwo wyglądały całkiem całkiem. Po długich rozważaniach postanowiłam zrobić bluzeczkę z jakiejś, chyba japońskiej, gazetki wyszperanej w odmętach internetu. Dosyć długo ją dziergałam bo początkowy zapał ulotnił się jak tylko uporałam się z przodem i tyłem. A przecież trzeba było zrobić też rękawki i plisę przy dekolcie. A później jeszcze wszystko pozszywać!
Jakiś czas temu zaczęłam generalne porządki w mieszkaniu. Powiem Wam, że starałam się do tej przykrej czynności podejść w sposób nieco bardziej kreatywny. Starałam się wymyślić, co mogłabym zrobić, żeby łatwiej było utrzymać porządek. W każdym pomieszczeniu, które sprzątałam zastanawiałam się, co można by ulepszyć. Oczywiście tym ulepszaniem zajmował się mąż. :) Wymyśliłam np. dodatkowe półki w szafie, przegródki w szufladach kuchennych. Pomyślałam nawet o schowkach na ubrania, które już były ubrane ale których jeszcze nie trzeba prać.
Zabraliśmy się także za sprzątanie strychu. Znalazłam tam śmiesznego baranka, którego zrobiłam lata temu.
Korzystając z okazji, chciałam Wam życzyć spokojnych, radosnych Świąt.
Jakiś czas temu zaczęłam generalne porządki w mieszkaniu. Powiem Wam, że starałam się do tej przykrej czynności podejść w sposób nieco bardziej kreatywny. Starałam się wymyślić, co mogłabym zrobić, żeby łatwiej było utrzymać porządek. W każdym pomieszczeniu, które sprzątałam zastanawiałam się, co można by ulepszyć. Oczywiście tym ulepszaniem zajmował się mąż. :) Wymyśliłam np. dodatkowe półki w szafie, przegródki w szufladach kuchennych. Pomyślałam nawet o schowkach na ubrania, które już były ubrane ale których jeszcze nie trzeba prać.
Zabraliśmy się także za sprzątanie strychu. Znalazłam tam śmiesznego baranka, którego zrobiłam lata temu.
Korzystając z okazji, chciałam Wam życzyć spokojnych, radosnych Świąt.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)