Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 października 2015

Gwiazdki i sówka

W ramach nauki frywolitki trzeba było przygotować pracę składającą się z kilku połączonych elementów. Oczywiście, kiedy ktoś mówi "z elementów", ja słyszę "dużo nitek do chowania". Może dlatego bez specjalnego entuzjazmu zabrałam się za to zadanie. Zrobiłam tylko jedną skromną gwiazdkę.



Przypomniałam sobie jednak, że mam jeszcze w zanadrzu kilka gwiazdek, które zrobiłam w zeszłym roku i których aż do wczoraj nie miałam czasu wykrochmalić.



Wzory na gwiazdki znalazłam u skrzacika, musiałam je nieco zmodyfikować bo nie były rozpisane na frywolitkę szydełkową.
Znalazła się też jedna szydełkowa gwiazdka...


A teraz z nieco innej beczki...
Temat ostatniego wyzwania decu też nie do końca przypadł mi do gustu. Zdecydowanie bardziej podobało mi się przecieranie :) Z zaproponowanych na ten miesiąc technik najbardziej zainteresowało mnie cieniowanie za pomocą reklamówki. Niestety po przyklejeniu motywu okazało się, że zostało mi już niewiele miejsca na zabawę z reklamówką.



Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 30 września 2015

Motyl

Renia i Justyna dzielnie motywują do nauki nie tylko frywolitki, ale także decoupage. W tym miesiącu zadaniem było postarzanie przez przecieranie. Postanowiłam poćwiczyć ten sposób postarzania na wyciętym ze sklejki motylu. Niestety został mi niewielki kawałek mojej ulubionej serwetki w różyczki i musiałam trochę ograniczyć liczbę przyklejanych motywów.




Na drugą stronę nie wystarczyło mi już tych różyczek...



Pozdrawiam Was serdecznie!

niedziela, 21 czerwca 2015

Podkładki, butelka i wycieczka

Witajcie!
Z techniką decoupage zetknęłam się kilka lat temu, ozdobiłam parę przedmiotów, wpadłam w wir kupowania serwetek i nagle... przestało mnie to interesować. Ale kiedy patrzyłam na prace Reni i Justyny, które prowadzą internetowy kurs decu, coś we mnie pękło i postanowiłam wrócić do tej techniki. Mam tylko nadzieję, że mój zapał nie jest, jak zwykle, słomiany...
Na dobry początek zrobiłam dwie podkładki z sówkami i ozdobiłam butelkę po czymś do kąpieli. Butelki nie malowałam ciemniejszą farbą. Pomalowałam ją tylko primerem, później medium, a na samym końcu białą farbą. Spękania (nie widać tego zbyt dobrze na zdjęciu) są widoczne bo po pomalowaniu w butelce zrobiło się ciemno :)




Tydzień temu wybraliśmy się na wycieczkę do Ogrodów Kapias w Goczałkowicach Zdroju. Ogromnie mi się tam podobało. Ogrody można zwiedzać za darmo, a na ich terenie znajduje się restauracja i centrum ogrodnicze.
Poniżej kilka zdjęć z wyprawy.



Pozdrawiam

piątek, 22 czerwca 2012

Decoupage - moje początki 2


Szafeczka na klucze (okazuje się, że mamy tyle kluczy, że przydałaby się jeszcze jedna albo nawet dwie)



"Wyprasowany" zegar




 Wieszaki:






piątek, 18 maja 2012

Decoupage: moje początki

W zeszłym roku uczyłam się tej techniki i nawet udało mi się skończyć kilka prac. Jednak, jak to u mnie bywa, mój zapał okazał się słomiany i dosyć szybko się zniechęciłam. W domu pojawił się wtedy kot i obawiałam się, że będzie mi przeszkadzał. Ale pewnie to tylko taka wymówka. Tak jak w powiedzeniu: "jeśli ci zależy - znajdziesz sposób, jeśli nie - znajdziesz wymówkę".