Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2020

Pingwinek 2

Witajcie!
Po długiej przerwie (o zgrozo, prawie dwumiesięcznej) postanowiłam wrócić do pisania bloga. Trzymajcie kciuki, aby udało mi się wytrwać w tym postanowieniu. Od kiedy ogarnęła mnie mania uczenia się języków obcych, znacznie trudniej wygospodarować mi czas na robótki. Plus jest taki, że nie mam problemów z korzystaniem z zagranicznych opisów. :)
Rok temu uszyłam pingwinka z filcu. Dostała go siostrzenica męża, która postanowiła zabierać go ze sobą do szkoły. Ostatnio poprosiła o kolejnego pingwinka. Miał być fioletowy. Oto co zmajstrowałam.
Instrukcje szycia takiego pingwinka znajdziecie na stronie DIY Zrób to Sam.


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 26 czerwca 2019

pokrowiec na laptop

Witajcie!
Niedawno uszyłam pokrowiec na laptop. Zastanawiałam się czy wszywać zamek czy zrobić zapięcie na guzik ale okazało się, że siostra właśnie kupiła napownicę (paczka przyszła dokładnie w ten dzień, w którym była potrzebna - musiałam jedynie spruć kawałek, który już zdążyłam zszyć). 



Zrobienie zdjęć wcale nie było proste. Ktoś ciągle wchodził w kadr...



Jak sobie radzicie w te upały?

piątek, 15 lutego 2019

Filcowa torba i serduszko

Witajcie!
Pomału kończy się czas na uszycie filcowej torby w ramach zabawy na stronie DIY - Zrób To Sam. Jakimś cudem udało mi się zdążyć ale powiem, że było naprawdę ciężko.

Schody zaczęły się już w sklepie, kiedy okazało się, że owszem jest filc w kolorze szarym ale jest "nieco" grubszy niż ten polecany przez Bogusię. Ma chyba jakieś 4 albo 5 mm grubości. Sprzedawczyni jednak zapewniała, że kupują go na torby więc zdecydowałam się na zakup.

Wyciągnęłam ze strychu wielki arkusz szarego papieru na którym miałam narysować wykrój ale... błyskawicznie został zaanektowany przez kota.



Samo szycie do łatwych nie należało. Głównie ze względu na grubość filcu. Najbardziej namęczyłam się przyszywając aplikację (2 dni) i doszywanie pasków. Myślałam, że te paski doszyję na maszynie ale filc okazał się zbyt sztywny aby nim manewrować przy maszynie. Szyłam więc ręcznie. Z uwagi na bolące palce ten etap również zajął mi dwa dni. Najłatwiejsze okazało się wszywanie podszewki i zamka. Kto by pomyślał...




Z resztek filcu uszyłam serduszko - breloczek. Będzie pasowało na zabawę u Reni.


Serduszko jest dwustronne - różni się jedynie ilością listków.




Na zakończenie pochwalę się prezentami, które otrzymałam od Bogusi. Najpierw dostałam takie skarby:


A w nagrodę za uszycie pingwinka dostałam takie cudeńka (jedną z koronek wykorzystałam już do uszycia serduszka):




Pozdrawiam gorąco :)

czwartek, 31 stycznia 2019

Sówka i sukienka

Witajcie!
Chciałam Was serdecznie zaprosić do udziału w wyzwaniu "Słodkie sny" w Klubie Twórczych Mam. Tak, tak, zostałam gościnną projektantką.
Na to wyzwanie przygotowałam sówkę. Skorzystałam z kursu Bogusi na pingwinka i trochę go tylko zmodyfikowałam.




W końcu, po długich bojach z szydełkiem tunezyjskim w ręku, udało mi się dokończyć sukienkę. Miała to być tunika ale wyszła raczej sukienka. No cóż, nie zawsze wychodzi tak jak planujemy. Sukienka powstała w ramach Szydełka tunezyjskiego dla początkujących (zadanie 18). Zdecydowałam się na wzór z szewronów.
W rzeczywistości kolor jest zbliżony do tego co widać na dolnym zdjęciu.






Pozdrawiam :)

piątek, 4 stycznia 2019

Noworoczny pingwinek

Witajcie!
W ostatnim czasie zupełnie nie miałam głowy do robótek. Trochę chorowałam i kiedy już prawie wyzdrowiałam, znowu dopadło mnie choróbsko. Jedyne co udało mi się w ostatnim czasie zrobić to mały pingwinek z filcu. Uszyłam go na podstawie kursu Bogusi, który znajdziecie na stronie DIY - Zrób To Sam. Pierwszy raz szyłam z filcu i muszę przyznać, że spodobało mi się. Wprowadziłam nawet kilka modyfikacji (np. w niektórych miejscach zastosowałam ścieg dziergany, a skrzydełka uszyłam z dwóch warstw chabrowego filcu i jednej warstwy białego filcu, nieco mniejszej - wycięłam ją bez zapasu na szwy).







Myślę, że pingwinek pasuje też do zabaw u Reni.




 Chciałam też podziękować Justynce i Alinie za kartki. Dumnie prezentują się na kominku.


Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku: dużo weny, mnóstwa pięknych prac i wytrwałości w blogowych zabawach. Ale przede wszystkim dużo zdrowia.