Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kotka i zaczęty kocyk

Już od pewnego czasu przymierzałam się do tego kotka ze strony Stuff the Body. Wydał mi się ciekawy przede wszystkim dlatego, że zszywanie zostało ograniczone do minimum: jedynie ogonek jest przyszywany. Cała reszta jest szydełkowana w jednym kawałku, a dzięki odpowiedniemu dodawaniu/odejmowaniu oczek oraz dzięki zastosowaniu słupków osiągamy odpowiedni kształt.



Kocyk zaczęłam szydełkować w styczniu. Co niedziela, na stronie Look at what I made pojawia się opis kolejnego fragmentu kocyka. Na dobrą sprawę nie wiadomo jak będzie wyglądał gotowy kocyk. Można tylko przypuszczać, że będzie kolorowy :) Kocyk jest już sporo większy niż to co widać na zdjęciu ale jakoś nie mam weny do robienia mu zdjęć.


wtorek, 24 marca 2015

Króliczek w sukience

Od dawna przymierzałam się do wzorów ze strony Amigurumi To Go. Znajduje się tam sporo darmowych opisów na różne zwierzęta: misie, króliczki, małpki, świnki. W związku ze zbliżającymi się Świętami moje zainteresowanie wzbudził opis króliczka.
To moja pierwsza maskotka wykonana z włóczki bawełnianej. Jedynie koszyczek i marchewki są z włóczki akrylowej. Przyznam, że różnicę widać od razu. Bawełna nie jest taka "włochata" jak akryl, mam wrażenie, że wygląda bardziej surowo ale ogólnie podoba mi się ten efekt. Jeśli chodzi o samo szydełkowanie to trochę ciężej się szydełkuje bo włóczka bardzo się rozwarstwia i trzeba uważać, żeby dobrze wkłuć szydełko. Nie wiem z czego to wynika ale o wiele łatwiej zaczynało mi się robótkę. Chodzi mi o te pierwsze dwa okrążenia, które zwykle są dla mnie najbardziej frustrujące. 



Linki do poszczególnych części opisu:

Pozdrawiam Was gorąco!

środa, 7 stycznia 2015

Florka i jej przyjaciółka

Sądząc po ilości postów, które napisałam w ciągu ostatniego miesiąca, można by odnieść wrażenie, że zgubiłam szydełko i zapomniałam o robótkach. Wcale tak jednak nie było. Przed Świętami szydełkowałam jak szalona i zupełnie nie miałam czasu, żeby pokazać Wam moje prace.
Zrobiłam między innymi dwie Florki.Nie udało mi się zrobić im wspólnego zdjęcia więc musicie uwierzyć mi na słowo, że były dwie. Robiłam je mniej więcej tak samo jak pierwowzór ale trochę "ulepszyłam" opis, żeby było jak najmniej zszywania. Przyszyć trzeba tylko głowę do tułowia oraz oczka, żeby nie odstawały.
Może kiedyś napiszę o post o stosowanych przeze mnie sposobach na unikanie zszywania.
Powstała także koleżanka Florki, jedna z koszatniczek, która także jest zainspirowana książką o Florce autorstwa Roksany Jędrzejewskiej - Wróbel z ilustracjami Jony Jung.





Pozdrawiam gorąco i życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

środa, 18 czerwca 2014

wtorek, 10 czerwca 2014

Żyrafa

To już trzecia żyrafa w moim wykonaniu. Wcześniej zrobiłam dwie pasiaste: małą i dużą. Ta najnowsza jest robiona w oparciu o schemat małej, ale z pewnymi modyfikacjami (ma nieco mniej pękaty brzuszek). Tym razem zamiast pasków są cętki. Przyznam, że miałam dylemat jak zrobić te cętki. Myślałam o przyszyciu szydełkowych łatek ale stwierdziłam, że nie będą dobrze wyglądały o ile nie będą miały regularnych kształtów. W końcu postanowiłam wyhaftować cętki. Okazało się to znacznie łatwiejsze niż się spodziewałam. Mam wrażenie, że takie haftowane cętki są lepsze także dlatego, że bardziej wtapiają się w tło. Nie są takie wystające jak przyszyte szydełkowe łatki.














A tu zdjęcie prosto z albumu rodzinnego:


Pozdrawiam Was gorąco :)
Czy Wy też cieszycie się z upałów? Jakoś nie umiałam się ich w tym roku doczekać. :)

środa, 28 maja 2014

Małpka

Przedstawiam Wam małpkę zrobioną na podstawie opisu Pepiki. To już druga taka małpka w moim wykonaniu. Od poprzedniej różni się sposobem, w jaki zmieniałam kolor włóczki.Tym razem linia między kolorami jest bardzo wyraźna, kolory nie zachodzą na siebie.
Małpka jest niezbyt duża, na siedząco mierzy jakieś 14 cm. Jakimś cudem udało mi się ją postawić bez podparcia (wystarczyło odpowiednio wygiąć ogonek) i pstryknąć zdjęcie.




wtorek, 18 marca 2014

Żółwiki

Miałam zamiar pokazać Wam dzisiaj dywanik ale kiepsko się czuję i wizja zgrywania zdjęć wydaje mi się wyjątkowo odstręczająca. Już wczoraj czułam się niezbyt dobrze. Prosiłam nawet córcię, żeby była grzeczna "bo źle się czuję". Usłyszałam:
- "To się połóż do łóżka"
- "A kto przygotuje obiad??"
- "Mama".
Nieco później mały pomocnik dotknął mojego czoła i stwierdził:
- "Masz tempe... masz tempere... jesteś ciepła, wiesz?"

Zamiast dywanika będą więc dzisiaj żółwie (właśnie w takim tempie przygotowywałam wczoraj obiad):


Opis po angielsku

wtorek, 11 marca 2014

Kicia w butach

Trudno chyba byłoby znaleźć osobę, która nie zna bajki o kocie w butach. Jednak mało kto wie, że ten kot, tak naprawdę był kotką... Na dowód przedstawiam Wam zdjęcia.





Kicia jest bardzo przyjacielska, od razu znalazła wspólny język z żyrafą.


Kicia postanowiła zapisać się na wyzwanie KOT ART. Pewnie liczy, że pozna tam jakiegoś miłego kocurka :)

wtorek, 4 marca 2014

Osiołek i małe zakupy

Przeglądając książkę Any Pauli Rimoli "Amigurumi Toy Box" natrafiłam na zdjęcie małego jednorożca. Z tym jednorożcem wiązała się zabawna historia. Autorka opisała swoje pierwsze nieudane próby zrobienia jednorożca. Pierwszy jednorożec został uznany za krowę (osoba, która tak stwierdziła- podejrzewam, że dziecko autorki - nie umiała jednak wytłumaczyć obecności rogu). Drugi został uznany za... świnkę. Szkoda, że nie było zdjęcia tej świnki. Dopiero trzecia próba okazała się udana.
Ja postanowiłam zrobić konika czyli jednorożca bez rogu. W zasadzie trzymałam się opisu ale nie chciało mi się robić łańcuszków na grzywę i ogon więc zrobiłam je po swojemu (zwykłe frędzelki). Pokazałam konia mężowi z pytaniem co to jest. Powiedział, że to osiołek... Minka mi zrzedła. Spytałam córki. Orzekła, że to Kłapouszek. Nawet przyjaciółka stwierdziła, że osiołek. Pogodziłam się więc z losem i już nie wykłócam się, że to konik.




Wybrałam się wczoraj na zakupy do dwóch hurtowni. Chciałam się przede wszystkim rozejrzeć co mają w swojej ofercie.
Kupiłam sobie sznurek bawełniany (coby dywanik zrobić albo jakiś koszyk), nitkę nylonową, koniczynki, włóczkę na Kubusia Puchatka, szydełko. Dokupiłam mój ulubiony patchworkowy materiał i jeszcze jeden w kwiatuszki. Była też odblaskowa naszywka ale mąż schował ją do kieszeni i zniknęła...










Pozdrawiam Was serdecznie!

sobota, 22 lutego 2014

Żyrafa Zuzanna

Chciałam Wam dzisiaj pokazać jedną z większych szydełkowych maskotek, jakie do tej pory zrobiłam. Opis wykonania takiej żyrafy znajdziecie na blogu Z papieru po godzinach.
Nie jest to pierwsza pasiasta żyrafa w moim wykonaniu, ale poprzednia była robiona na podstawie innego opisu i była znacznie mniejsza.
Ponieważ jestem leniem, nie chciało mi się robić ogonka. Zrobiłam zamiast niego kolorowy warkoczyk :)


Tutaj możecie zobaczyć jak żyrafa prezentuje się w porównaniu z najmniejszymi moimi maskotkami:


czwartek, 20 lutego 2014

Amigurumi czyli szydełkowe maskotki - co jest potrzebne

Dzisiejszy post skierowany jest przede wszystkim do osób zaczynających swoją przygodę z szydełkowymi maskotkami zwanymi "amigurumi". To dziwne słowo pochodzi z języka japońskiego. "Ami" oznacza coś szydełkowego albo wykonanego na drutach, "gurumi" oznacza wypchaną zabawkę.

Wystarczy wpisać w wyszukiwarce grafiki słowo "amigurumi" i zobaczycie całą plejadę kolorowych stworków:

źródło: google grafika


"Klasyczne" japońskie amigurumi charakteryzują się dużymi główkami na maleńkich ciałkach, mają nisko umiejscowione oczka, a noski i buźki są stosunkowo wysoko.

Amigurumi to nie tylko zwierzątka. Zalicza się tu też laleczki, rośliny, potrawy. W internecie można znaleźć całe mnóstwo szydełkowych jabłuszek, muffinek, niektóre mają nawet oczka i buzie :)



 

 

Co jest potrzebne:



1. Włóczka
Najbardziej popularna jest włóczka akrylowa. Jest tania, łatwo dostępna, ma szeroką gamę kolorystyczną. Włóczki akrylowe różnią się między sobą jakością. Wybierając włóczkę warto sprawdzić czy wydaje nam się miła w dotyku i czy jest dostępna w wielu kolorach.
Niektórzy preferują włóczki z dodatkiem wełny. Taki wyrób można zblokować (czyli nadać odpowiedni kształt np. uszom, skrzydłom, szczególnie jeśli mają tendencję do zwijania) ale osobiście mam obawy, że zabawka sfilcuje się i skurczy podczas prania. Warto też upewnić się, czy włóczka nie farbuje (ma to znaczenie, jeśli robimy maskotkę różnokolorową).
Można też dziergać z włóczki fantazyjnej "włochatej" ale jest to trochę trudniejsze niż ze zwykłej włóczki dlatego nie polecam takiej włóczki osobom początkującym. Trudno cokolwiek spruć a oczka, w które wkłuwamy szydełko, są mniej widoczne.
Dla młodszych dzieci, które mają tendencję do wkładania wszystkiego do buzi można robić maskotki z włóczki bawełnianej, która jest mniej "włochata".

2. Wypełnienie


Zapomnijcie o wacie, grochu, ryżu itp. - chyba że zabawka ma służyć tylko do pierwszego prania/zamoczenia.
Najlepsze jest takie wypełnienie, które można prać. Polecam wypełnienie silikonowe (tzw. kulka silikonowa).



Jest to wypełnienie, które można znaleźć w poduszkach (niektórzy podkradają je właśnie z poduszek). Można też to wypełnienie kupić w pasmanterii albo przez internet. Na początek wystarczy 25 dag (w lokalnej pasmanterii, która do tanich nie należy 25 dag kosztuje ok. 7 zł)
UWAGA: nie zgniatamy tego wypełnienia, nie próbujemy z niego zrobić kulki, którą będzie łatwiej włożyć do maskotki. Nie ugniatamy też tego wypełnienia w maskotce. Wkładamy pomalutku, warstwami, ćwiczymy swoją cierpliwość.

Jeżeli chcemy dodatkowo obciążyć maskotkę (żeby mogła samodzielnie stać) możemy do środka dodać granulat PCV, okrągłe kamyczki, szklane kulki. Jeżeli są drobne to zaszywamy je uprzednio w kawałku pończochy albo innego materiału.

Jeśli chcecie aby nóżki i rączki zginały się to możecie do środka włożyć drucik kreatywny albo wycior do fajek. Na zdjęciu widać wycior (z tyłu) i kolorowe druciki kreatywne. Są one dostępne w różnych kolorach i średnicach.

Dodaj napis


Jeżeli chcecie aby maskotka była z dołu płaska można do środka włożyć odpowiednio przycięty kawałek plastikowej kanwy.

W przypadku robienia zabawek dla kota albo małego dziecka można do środka włożyć kawałek celofanu, szeleszczący papierek po cukierku. Można też zrobić grzechotkę zamykając w zabawce jajko niespodziankę z koralikami w środku.

3. Szydełko

Rozmiar ustalamy indywidualnie, raczej staramy się wziąć szydełko o nieco mniejszym rozmiarze niż zaleca producent. Nie chcemy przecież, żeby maskotka miała dziury przez które będzie widoczne wypełnienie. Chyba najczęściej stosowanym szydełkiem jest to o rozmiarze 3,5mm.

 

4. Marker

Można kupić specjalne markery ale moim zdaniem najlepiej sprawdza się kawałek włóczki w kontrastowym kolorze. Oczywiście kontrast nie może być zbyt duży Nie polecam np. do robótki w kolorze białym stosować czarnego markera bo potem może się okazać, że poprzyczepiały się nam jakieś czarne kłaczki, które na białym tle są doskonale widoczne. Często stosuję markery z kordonka z małym szydełkowym kwiatuszkiem na końcu (dzięki temu rzadziej gubię moje markery). Mają też tą zaletę, że są cienkie i kiedy je wyciągam nie zostaje po nich żadna dziura. Dodatkową zaletą jest dla mnie to, że nie muszę tego markera wyciągać po każdym okrążeniu, po prostu przekładam jeden z końców włóczki o rząd wyżej.
UWAGA: Markery stosowane przy robótkach na drutach mogą nie być odpowiednie - do amigurumi wykorzystujemy tylko markery, które można otworzyć (w przeciwnym razie trzeba przeciąć nitkę, żeby zdjąć marker)


5.  Igły

Igła jest potrzebna do przyszycia np. łapek, rączek, uszu. Igłę możemy wykorzystać także przy zakańczaniu robótki (można zrobić to za pomocą szydełka lub igły) i chowaniu nitek. Ja stosuję do zszywania grubą, tępo zakończoną igłę. Do haftowania używam igieł ostro zakończonych (rozmiar igły zależy od grubości nitki/włóczki).

6. Nożyczki albo obcinacz

piątek, 7 lutego 2014

Kolejna słoniczka - Dorotka

Zamęczę Was tymi słoniami :) Jeszcze będzie przynajmniej jeden - szary z żółtymi uszami.
Ostatnio Promyk wspomniała, że chciałaby zobaczyć słonika w wersji różowej. Oto on, a raczej ona. To najprostsza wersja słonika - nie ma ani pasków, ani dywanika na grzbiecie. Na pocieszenie dostała kokardkę i dwa serduszka. Zaczęłam ją robić podczas tłumaczenia opisu ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do zszywania...
Trochę inaczej przyszyłam jej uszy i muszę przyznać, że tak bardziej mi się podoba. Uszka są lekko skierowane do tyłu - coś podobnego robi moja kotka, kiedy niosę jej jedzenie...




Mój koszyk, w którym trzymam bieżące robótki woła o pomstę do nieba. Mam jeszcze robótki "niebieżące", które są gdzieś pochowane po szafach. Czy Wy też tak macie??



wtorek, 28 stycznia 2014

Króliczek Chipper

Przedstawiam Wam moją wersję króliczka Chippera. Opis wykonania znajdziecie na blogu My Crochet Privacy. Ja zrobiłam go po swojemu. Nie lubię zszywać więc głowę i tułów zrobiłam w jednym kawałku. Wg opisu tułów robimy od dołu, ale już nieraz czytałam opisy/schematy "od końca". Zmieniłam też nogi - to była całkowita improwizacja ale uparłam się na takie sterczące stópki.








Pozdrawiam Was gorąco!

piątek, 24 stycznia 2014

Tęczowy słonik Ula

Słonia w kolorach tęczy zaczęłam robić kiedy tłumaczyłam opis do słoników. Jego fragmenty widać tam nawet na kilku zdjęciach. Trochę nerwów kosztowało mnie ciągłe ucinanie włóczki i dołączanie nowego koloru. Dzisiaj pokażę Wam tego słonia w całej okazałości: