Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cro-tat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cro-tat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Turkusowo

Witajcie!
Niedawno miałam przyjemność testować wzór Laury Gillard na małego smoka. Smoczek jest niewielki (mieści się na dłoni) i ma ruchome łapki.





Udało mi się też stworzyć coś w ramach zabawy "Kocham frywolitkę". 
W pierwszej chwili, kiedy przeczytałam o fałszywych kółeczkach, stwierdziłam, że nie dam rady tego zrobić za pomocą frywolitki szydełkowej, ponieważ w tej technice nie ma "prawdziwych" łuczków tylko takie zwykłe, szydełkowe. Ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że skoro Wy "oszukujecie" robiąc fałszywe kółeczka to ja też trochę oszukam i zrobię prawdziwe kółeczka. Zrobiłam więc zwykłe kółeczka ale nie zamykałam ich do końca, przed przeciągnięciem pętelki nakładałam na nią koralik. I w ten oto prosty sposób powstał breloczek, który już wesoło dynda przy kluczach. 
Inspiracją były oczywiście prace Muskaan i Justyny.






Pozdrawiam!

poniedziałek, 27 listopada 2017

Bombki

Witajcie!
Chciałabym napisać, że produkcja świątecznych bombek ruszyła pełną parą ale udało mi się jak dotąd zrobić tylko trzy. Każda jest inna, bo po pierwsze nie lubię robić kilka razy tego samego, a po drugie taki był wymóg w zabawie "Zrób sobie ozdobę choinkową" zorganizowanej przez Klub Twórczych Mam.

Pierwszą bombkę zgłaszam też do naszej wspólnej nauki splotów tunezyjskich ponieważ jej główna część składa się z dwóch kółek zrobionych splotem tunezyjskim prostym (wygląda trochę inaczej bo zdecydowałam, że prawą stroną będzie strona lewa). Wzór na koło jest autorstwa Heidi Eisner, ja go tylko lekko zmodyfikowałam bo chciałam otrzymać trochę mniejsze koło. Do bombki doszyłam frywolitkowego kwiatka więc zgłaszam tę bombkę również do zabawy Kocham frywolitkę. Ależ ja się wycwaniłam. Mam nadzieję, że Justynka się nie pogniewa :)






Bombka numer dwa zrobiona jest już szydełkiem i ozdobiona haftem. Nie korzystałam z żadnego wzoru.




Bombka numer trzy zrobiona jest również szydełkiem z wykorzystaniem techniki far isle. Z nią najdłużej się męczyłam. Wzór pochodzi ze strony One Dog Woof.









Jak szaleć to szaleć. Moje bombki zgłaszam też do zabawy Handmade świętuje cały rok.

.

Pozdrawiam :)

wtorek, 26 września 2017

Kocham frywolitkę

Witajcie!
Renia i Justyna po raz kolejny zachęcają do nauki frywolitki i postanowiłam odświeżyć sobie podstawy frywolitki szydełkowej. Zrobiłam zakładkę i gwiazdkę, która wyszła całkiem spora i bardziej przypomina mi małą serwetkę niż śnieżynkę. Na choince jej raczej nie zawieszę ale myślę, że spokojnie może wisieć w oknie albo po prostu leżeć na stole.
Wzór na gwiazdkę znalazłam na blogu Renaty Niemczyk (zaadaptowałam go do potrzeb frywolitki szydełkowej). Natomiast inspiracją do zakładki było to zdjęcie. Na łuczkach przerobiłam słupki, bo nie do końca podobają mi się łuczki zrobione ze zwykłych łańcuszków. Właśnie ta łatwość przechodzenia od frywolitki do szydełka najbardziej mi się podoba w technice frywolitki szydełkowej.




Pozdrawiam Was serdecznie!

czwartek, 30 czerwca 2016

Konik morski i misiowy breloczek

Nie planowałam w tym miesiącu udziału w kursie frywolitki ale tak spodobał mi się konik morski zrobiony przez Justynę, że pod wpływem chwili sięgnęłam po szydełko do frywolitki i zrobiłam podobnego. Wzór można znaleźć tutaj. Jego zaletą jest to, że bez zbytniego kombinowania można przystosować go do frywolitki szydełkowej.




Na zakończenie pokażę Wam breloczek, który zrobiłam na podstawie wzoru Moniki Miszczuk. Chciałam, żeby był jak najmniejszy więc zrobiłam go z kordonka. Monika sugerowała aby policzki pomalować farbą akrylową ale ja wpadłam na pomysł aby zrobić to za pomocą żelopisu :) 


Pozdrawiam Was bardzo gorąco bo jest 30 stopni w cieniu. :)))))

poniedziałek, 28 września 2015

Kolorowe serwetki

Ostatnio mam problem z ukończeniem robótek. Mam np. dwa swetry, które czekają tylko na ostatnie szlify (pochowanie nitek, pozszywanie elementów, wszycie zamka). Ale jakoś nie umiem się za to zabrać. Podobnie było z serwetkami. Jedna czekała ponad miesiąc na kąpiel w krochmalu.



Opis serwetki jest darmowy i dostępny tutaj.

Drugą serwetkę, tym razem w technice frywolitki szydełkowej, wykonałam w ramach kursu frywolitki zorganizowanego przez Renię i Justynę. Tym razem trzeba było wykonać coś dwukolorowego. Nie trzeba było mnie namawiać. Teraz zauważyłam, że trochę przesadziłam, bo moja praca jest trójkolorowa. Mam nadzieję, że nie zostanę zdyskwalifikowana.

 



Opis pochodzi z Delicate and Dainty Mini Doilies. Jego autorką jest Elisabeth Ann White. Jeśli lubicie kolorowe serwetki to polecam Wam jej blog (znajdziecie tam np. opisy szydełkowych serwetek, aniołka, wiedźmy, liści).
Pozdrawiam Was jesiennie :)

sobota, 29 sierpnia 2015

Frywolitkowe drobiazgi i wspomnienia z wakacji

Jakiś czas temu uśmiechnął się do mnie los i wygrałam 4 motki kordonka Babylo na blogu Kolorowe Szydełkowe. Dzięki temu zmobilizowałam się i wyciągnęłam moje szydełka do frywolitki. Cieszę się szczególnie z tego najgrubszego kordonka bo pierwszy raz miałam okazję spróbować frywolitek na szydełku o rozmiarze 2mm. Bawełniane włóczki które mam zupełnie się do tego nie nadawały, a z tego kordonka bez problemu udało mi się stworzyć... ubranko na bombkę. Wiem, wiem, do Bożego Narodzenia jest jeszcze sporo czasu, mąż już mi to wytłumaczył :) Ale kot był bardzo zadowolony, kiedy wyciągnęłam bombki bo to przecież świetna zabawka. Tylko jedna bombka się potłukła.


Później powstała ozdoba do włosów. Zrobiłam ją z zielonego kordonka Babylo od Kasi i różowego kordonka Maxi. Tutaj wykorzystałam moje ulubione szydełko w rozmiarze 1mm. Mam wrażenie, że im cieńsze nici i im mniejsze szydełko tym łatwiej robi się frywolitki szydełkowe (i tym trudniej chowa się nitki, ale to już szczegół).



Jako ostatnia powstała broszka. Tzn. broszką zostanie jak tylko znajdę bazę do broszek :)
Dobór kolorów jest może trochę nietypowy ale wynika z kolorystyki sukienki do której koniecznie potrzebuję broszki.


Powyższe prace chcę zgłosić do wyzwania "Oswajanie frywolitki". Mam nadzieję, że Renia zaliczy mi te prace chociaż są trochę "oszukane" ale to wynika ze specyfiki frywolitki szydełkowej. Łańcuszek w tej technice wygląda zupełnie inaczej niż zrobiony przy pomocy czółenka albo igły (jest to po prostu łańcuszek zrobiony szydełkiem). W dodatku metoda odwróconych kółeczek jest ograniczona długością szydełka.


W tym roku znowu byliśmy w Chorwacji. Pojechaliśmy do tej samej wioski na Ciovo, w której byliśmy trzy lata temu. Nie musieliśmy dzięki temu szukać poczty ani restauracji. Minus był taki, że nie chciało się nam robić zdjęć.
Ogólnie wyjazd był udany ale mieliśmy trochę pecha: rozbity telefon, zepsuty kabel do ładowania nawigacji (trzeba było kupić mapę i potem wytężać oczka aby coś na tej mapie w nocy zobaczyć), okropne korki, na dodatek podczas wycieczki do Splitu, w dosyć spektakularny sposób, wywróciłam się i przez resztę pobytu chodziłam obolała. Ale były też miłe chwile: pyszne lody, moje ulubione danie z tamtych stron czyli cevapcici, kąpiele w morzu, w którym oprócz ludzi pluskały się też rybki, spacery po starej części Trogiru (była tam pasmanteria i stoisko z szydełkowymi ubraniami)...


A jak udały się Wasze wyjazdy wakacyjne?

piątek, 27 lutego 2015

Wielkanocne motywy i frywolitkowe "cebulki"

Spodobał mi się temat nowego zadania frywolitkowego u Reni i postanowiłam spróbować swoich sił w robieniu Onion Rings czyli po naszemu Cebulowych Krążków. Okazało się to jednak trudniejsze niż myślałam. Ten wzór powinno wykonywać się przy pomocy czółenka. Ja męczyłam się z szydełkiem. Niestety nie wychodzi to zbyt ładnie, bo żeby wkłuć się pikotek trzeba ścisnąć słupki, które mamy na szydełku, a tych oczek jest przecież więcej niż tych przed pikotkiem. Moje cebulki są zatem bardzo skromne, składają się z zaledwie dwóch krążków. 



Zrobiłam też 8 wielkanocnych jajeczek. Robiłam je najmniejszym szydełkiem jakie mam, gdyż nie chciałam żeby nie wyszły zbyt duże. Można by wykorzystać je na zawieszki ale mój plan jest inny. Wymyśliłam sobie, że po prostu przykleję je do kartek wielkanocnych. 
Schemat można znaleźć tutaj albo tutaj.



piątek, 31 października 2014

Bombki

Dzisiaj pokażę Wam moje bombki, którym zrobiłam frywolitkowe ubranka. Oczywiście nie jest to klasyczna frywolitka, tylko frywolitka szydełkowa. Wszystkie ubranka są mojego pomysłu (nie chciało mi się szukać schematów, zresztą mało jest wzorów na frywolitkę szydełkową). Nie jestem z nich do końca zadowolona ale muszę przyznać, że Renia miała dobry pomysł z tymi bombkami. Dobry dlatego, że nie trzeba bawić się w krochmalenie. :)



Na dzisiejszy wieczór filmowy, na który zaprosiłam koleżanki, upiekłam "paluchy wiedźmy". Przepis znalazłam tutaj. Jakoś tak udzielił mi się w tym roku nastrój halloweenowy...



A na zakończenie pochwalę się Wam nagrodą jaką w ramach wyzwania "OTUL JESIEŃ" wylosowałam od Julii Pernix. Na zdjęciu brakuje dwóch herbatek, które zostały skonsumowane zanim zrobiłam zdjęcie.


Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 30 września 2014

Mandala i frywolitki 3D

Znowu zaniedbałam bloga ale tym razem mam usprawiedliwienie: byłam przeziębiona, a później córka była przeziębiona.
Udało mi się skończyć mandalę, która jest tematem wyzwania w Klubie Twórczych Mam. Myślę jednak, że powstanie jeszcze jedna i że będą razem tworzyły poszewkę na poduszkę.



Z frywolitek powstał tylko kwiatuszek i coś podobnego do gwiazdki. Schematy na oba drobiazgi wymyśliłam sama. Mam nadzieję, że Klimju nie będzie na mnie krzyczeć, że tak w ostatniej chwili wyskakuję z tymi frywolitkami...



Gwiazdkę można powiesić na choince albo wykorzystać jako... podstawkę pod świeczkę.


Pozdrawiam Was serdecznie.

sobota, 30 sierpnia 2014

Frywolitkowa gwiazdka i wspomnienia z wakacji

Przyznam się Wam, że bardzo rozleniwiły mnie tegoroczne wakacje. Na wyjazd wprawdzie zabrałam jakąś robótkę ale ani razu jej nie wyciągnęłam.
Dopiero po powrocie zmobilizowałam się, aby zrobić zadanie wyznaczone przez Renię.  Zdecydowałam się na gwiazdkę, na którą tutorial opracowała Kazia. Moja gwiazdka tradycyjnie nieco różni się od oryginału. Jest to szczególnie widoczne w ostatnim okrążeniu, ponieważ łuczków z łańcuszka nie obrobiłam tam półsłupkami.




W tym roku, podobnie jak w poprzednim, pojechaliśmy do Chorwacji. Bardzo lubię tam jeździć chociaż niektóre drogi przyprawiają mnie o zawał serca, a inne o problemy z żołądkiem.
Ani mąż, ani ja, nie jesteśmy zwolennikami leżenia całymi dniami na plaży. Lubimy robić wycieczki do sąsiednich miast albo w góry. Mąż chciał próbował mnie namówić na wycieczkę w góry Biokovo ale nie udało mu się. To raczej nie są góry odpowiednie na wycieczki z dziećmi. Wyliczyłam, że najkrótszym i najłatwiejszym szlakiem musielibyśmy iść 7 godzin. Zamiast tego wybraliśmy się na spacer do Górnego Tucepi.






 Taki widok mieliśmy z balkonu:

Wracając do Polski, na parę godzin zatrzymaliśmy się w Zagrzebiu. Zwiedziliśmy park Maksimir i cmentarz Mirogoj. Poniższe zdjęcie zrobiłam właśnie na tym cmentarzu.
























Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 29 lipca 2014

Lato w koło

W tym miesiącu naszym frywolitkowym zadaniem była frywolitka na bazie kółka. Nie chodziło oczywiście o zwykłe frywolitkowe kółeczko tylko o wykorzystanie np. plastikowego kółka. Nie znalazłam stosownych wzorów dla frywolitki szydełkowej (w zasadzie wcale ich nie szukałam), więc poszłam na żywioł i improwizowałam. W rezultacie otrzymałam niewielką serwetkę.
Tytuł wyzwania "Lato w kółko" sugerował też, że praca powinna kojarzyć się z latem. Mnie z tą porą roku kojarzą się właśnie te trzy kolory: niebieski, czerwony i biały.
Kończąc serwetkę zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem ułożyłam flagi jakiegoś państwa. Zaczęłam szukać w internecie i okazało się, że całkiem sporo państw ma takie kolory w swojej fladze np.: Chorwacja, Czechy, Francja, Holandia, Wielka Brytania, Rosja, Słowacja, Serbia, Chile, Paragwaj, Dominikana, Kuba, Stany Zjednoczone, Tajlandia, Australia...








Poniżej możecie zobaczyć poszczególne etapy powstawania serwetki.

Pozdrawiam wakacyjnie :)