Początkowo chciałam robić całkowicie po swojemu ale podczas szukania inspiracji natrafiłam na książkę Animal Heads. Obejrzałam na Ravelry prace zrobione na podstawie opisów z tej książki i stwierdziłam, że są to świetnie opracowane wzory, które każdemu się udają. Staram się przed podjęciem decyzji o szydełkowaniu na podstawie cudzego wzoru zobaczyć jak dana rzecz prezentuje się w wykonaniu innych osób bo nieraz tylko autorowi wychodzi coś ładnego. Też tak robicie?
Zdecydowałam więc, że głowę jelenia zrobię na podstawie tej książki. I muszę przyznać, że jestem zadowolona z efektu.
Myślę, że książka warta jest polecenia. Wszystko jest dokładnie opisane, są też schematy. Rzędy skrócone wykonywane są w nieco inny sposób niż w większości wzorów (niektóre osoby pisały, że miały problem ze zrozumieniem tej części opisu). Oprócz standardowych rzeczy takich jak wypełnienie i włóczka (ja użyłam włóczki Gerlach - 5 motków w kolorze jasnobrązowym i jeden w kolorze kremowym + trochę czarnej i musztardowej Malwy), potrzebny był też drut ogrodniczy i coś co po angielsku nazywa się mount board (nie wiedziałam co to jest i użyłam płyty polipropylenowej ale myślę, że sklejka też się nada, a w najgorszym razie karton - trzeba z tego wyciąć koła ale najlepiej to zrobić po wykonaniu części szydełkowej bo ostateczne wymiary niekoniecznie będą się zgadzały z tymi podanymi w opisie. Ktoś też skarżył się, że miał problem z rogami, które ciągle opadały (ja tego problemu nie miałam, wydaje mi się, że kluczem do sukcesu było zrobienie z drutu "stópki", która opiera się na podstawie poroża czyli okręgu z płyty polipropylenowej - wszystko jest dokładnie opisane). Jedyne czego mi brakowało to dokładniejsze wskazówki dotyczące miejsc, gdzie przyszyć oczy, uszy i poroże (pomogły mi w tym zdjęcia na Ravelry).
Myślę, że książka warta jest polecenia. Wszystko jest dokładnie opisane, są też schematy. Rzędy skrócone wykonywane są w nieco inny sposób niż w większości wzorów (niektóre osoby pisały, że miały problem ze zrozumieniem tej części opisu). Oprócz standardowych rzeczy takich jak wypełnienie i włóczka (ja użyłam włóczki Gerlach - 5 motków w kolorze jasnobrązowym i jeden w kolorze kremowym + trochę czarnej i musztardowej Malwy), potrzebny był też drut ogrodniczy i coś co po angielsku nazywa się mount board (nie wiedziałam co to jest i użyłam płyty polipropylenowej ale myślę, że sklejka też się nada, a w najgorszym razie karton - trzeba z tego wyciąć koła ale najlepiej to zrobić po wykonaniu części szydełkowej bo ostateczne wymiary niekoniecznie będą się zgadzały z tymi podanymi w opisie. Ktoś też skarżył się, że miał problem z rogami, które ciągle opadały (ja tego problemu nie miałam, wydaje mi się, że kluczem do sukcesu było zrobienie z drutu "stópki", która opiera się na podstawie poroża czyli okręgu z płyty polipropylenowej - wszystko jest dokładnie opisane). Jedyne czego mi brakowało to dokładniejsze wskazówki dotyczące miejsc, gdzie przyszyć oczy, uszy i poroże (pomogły mi w tym zdjęcia na Ravelry).