Mam ostatnio dziwne wrażenie, że prześladuje mnie pech. Najpierw zalałam rosołem szufladę, później owa szuflada zemściła się i spadła mi na nogę. Przygotowałam sobie kwaśną wodę do okładów ale kot zrzucił szklaneczkę, w której była owa woda, wszystko się wylało, a szklanka się rozbiła. Na dodatek córka wróciła ze szkoły z pogryzioną i podrapaną twarzą (kolega ją tak urządził)...
Na polu robótkowym sytuacja przedstawia się ciut lepiej. Zmajstrowałam taki oto koszyczek. Powstał także kotek, identyczny jak tamten
zeszłoroczny. A z gumek (mnie też dopadło to szaleństwo) powstał kwiatuszek. Nie miałam specjalnego krosna do gumek ale znalazłam
filmik jak zrobić kwiatek przy pomocy dwóch szydełek.
Zauważyłyście, że wszystko co dzisiaj pokazuję zaczyna się na literę K? Właśnie ta literka jest sponsorem dzisiejszego odcinka ;)
Pozdrawiam Was gorąco!